AdamKnight
Komentarze do artykułów: 1461
6 października 1883 roku padał sobie pierwszy śnieg. Ktoś tam powiedział, że oo śnieg pada, by na następny dzień o tym zapomnieć. Lecz za ponad 130 lat o tym nieistotnym fakcie przy okazji przypomina niejaki kuryer limanowa.in, więc rozmyślam o tym śniegu, by za chwilę o tym zapomnieć.
Zupełnie nie rozumiem problemu. Przecież po przejściu przez natryski gościu i tak trafia do wspólnej strefy w stanie nie mniej roznegliżowanym.
@jendrus84, mówisz także o mieszkańcach drugiego pietra czteropiętrowego bloku z płaskim dachem? Otóż mylisz się, wiatr nie czyni losowania.
Dym z pieca to dym z pieca, a dym z pożaru to dym z pożaru, więc jak nie widzisz różnicy, zastanów się dwa razy ;)
Grażyna, no i co ma wspólnego BS z SB? A w ogóle autor dziwnym trafem pomija towarówkę znajdującą się na linii tramwajowej (DLACZEGO?!), choć jeszcze bardziej zastanawiające jest, dlaczego na górnej linii nie ma przystanku, który aż się prosi by był na pomniku Piłsudskiego... Hmm, wszystko jest to bardzo ciekawe! Nie no, tak naprawdę śmieszne i żałosne jest rysowanie takich wykresów i dopatrywanie się tam nie wiedzieć czego. Serio, dajcie mi jakąkolwiek teorię, a ja wam narysuję do tego całkiem logiczny wykres popierający/obalający (niepotrzebne skreślić) jej prawdziwość.
Na mapce jest zaznaczone "BS Limanowa", ale w tekście nic o tym nie ma. Stwierdziłem, że może to jest jakaś szalona tajemnica, o której szanowny autor coś tam pobąkuje i w swej niezwykłej bystrości zwróciłem uwagę, że tajemnicze "BS" składa się z tych samych liter co "SB", tylko na odwrót (eureka!). Hmm, na odwrót, czyli jakby w przeciwieństwie do SB, znaczy jakaś szalona organizacja anty SB, czy co? Weźże, Paweł, nie trzymaj w niepewności!
Coś mi się obiło o ucho, że koszt miał wynieść 5 baniek. To jednak 10 też spoko?
"Obecność ludzi spłoszyła dzikie zwierzę" ale "drapieżnik nie wydawał się być wystarszony widokiem człowieka". No tak.
Pościg za złoczyńcami trwa. Wyobrażam sobie tych uwięzionych w czasie policjantów z 1938 roku, którzy do dzisiaj przedzierają się przez okoliczne lasy z niegasnącym zapałem.
Ale jaki pomnik? Ja tam widzę jakieś kolorowe cyferki (pewnie to budynek przedszkola, gdzie dzieci mogą oswajać się przed poważną matematyką, jaka ich niebawem czeka w szkole), widzę też jakiś szklany płot, na którym kibole chyba już zdążyli ponaklejać swoje symbole piłkarskie... a nie, przepraszam, otworzyłem sobie zdjęcie w większej rozdzielczości i to są przecież herby, mój błąd! No i w końcu znalazłem pomnik - to ten w cieniu, co nie? No fajnie, w cieniu, żeby słońce nie oślepiało pana na kucyku. A tak na serio, zdjęcie idealnie obrazuje, jak pomnik (z dość agresywną formą postumentu) potęguje zastany chaos w przestrzeni wprowadzając jeszcze większy nieład.
Każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy, każdy ma prawo gadać głupoty, każdy ma prawo robić z siebie pośmiewisko. Zgadza się, Edi60, nikt Ci tego prawa nie odbiera.
@saxon, zdaje się, że od 1971 roku.
Teraz już wiem, że turystyka jest "coraz bardziej istotną gałęzią", i że jest "wiele obszarów, gdzie powinniśmy"... "zintensyfikować współpracę" czy "wsłuchać się w głosy". No, czemu nie!
Schronisko na Turbaczu.
Zacząłem oglądać, ale mimo, że niektóre obrazki może i ładne, po 2 minutach już mi się nie chciało oglądać. Ujęcia zbyt długie, mało dynamiczne; przynajmniej te, które widziałem (więc może nie powinienem się wypowiadać, jeśli nie oglądałem wszystkich filmików, ale to też o czymś świadczy, że skoro ja - szczerze zainteresowany Limanową i okolicami - się nudziłem, to kto będzie chciał to oglądać!). Flora i fauna: dwa kwiatki tam widziałem? Co drugie ujęcie to suche gałązki. Szarość. Tak to mniej więcej zapamiętałem, podczas gdy pierwsza lepsza łąka w czerwcu aż kipi kolorami, a z kwiatka na kwiatek przelatują motyle i inne bzyki prosząc się o jakąś choćby drugoplanową rolę w tym smutnym filmie.
No i elegancko. Trza się było budować, gdzie jest lepsza droga.
Lepiej późno, niż wcale. Fajne jest to, że władze miasta liczą się z głosem mieszkańców, bo oto widząc ich niezadowolenie w związku z brakiem lodowiska, nie pozostali obojętni. Nie jest idealnie, bo trzeba płacić (na moje oko dosyć dużo - biorąc pod uwagę fakt, że większość osób nie będzie chciała jeździć nieskończoną ilość godzin w dniu, tylko maksymalnie godzinkę), ale może nie ma co kręcić nosem. Drugie fajne jest to, że na rynku. Lodowisko tworzy fajny klimat, a szczególnie jeśli się na przykład dodatkowo ładnie przyozdobi (jakieś światełka, nie światełka). Moim zdaniem lodowisko co roku powinno się znajdować właśnie na rynku i ta cała rewitalizacja, która będzie czy nie będzie, powinna zakładać stworzenie odpowiedniego podkładu na ten cel. No i co mnie trochę mierzi, to mydlenie oczu jakimiś głupimi wymówkami na odczep się, mając chyba czytelników za matołów. Dzieje się to nie tylko w kwestii lodowiska, ale na tym przykładzie - jak chociażby to, co zauważyła @CUDNA. Teraz znowu mówi się o przerabianiu kolektorów, ale ja w sumie nie wiem co by stało na przeszkodzie, żeby przenieść to całe ustrojstwo w takim samym ułożeniu jak jest rozkładane pod LDK. No, może się nie znam.
@grazynahayes, wszystko rozumiem. A czemu pytasz?
@BRZEGI, ja także dołączam się do prośby @bonia. Piszesz dość często, ale nie wiem tak naprawdę co piszesz, nie mam żadnej opinii, bo Twoich komentarzy nigdy nie czytam. Zwyczajnie pomijam, przewijam w dół (może szkoda, nie wiem). Kilka razy chyba próbowałem, ale... chyba nigdy nie doczytałem do końca. Strasznie męczące są te komentarze... trochę tak, jakby się rozmawiało z osobą z zaburzeniami mowy albo z umierającym - wyczekując na kolejne słowo, próbując zebrać to w jakąś logiczną całość. Nie to żeby Cię moja opinia interesowała, zrobisz jak zechcesz, piszę jednak dlatego, bo podejrzewam, że takich osób jak ja jest znacznie więcej. I tyle w sumie. Przepraszam za offtop, ale po przeczytaniu uwagi od @bonia coś jakby kazało mi to napisać ;)
Dlatego pytam, kim jest Allut i w domyśle dlaczego nie reagował (skoro problem był znany, to znany też i jemu).