Choinka niejedno ma imię
Świąteczna choinka jest trwałym elementem świąt w Polsce od ponad dwustu lat. Pomimo różnych mód zielone drzewko utrzymało swoją pozycję, chociaż pod tą nazwą kryją się zupełnie różne gatunki drzew.
Jak zaznacza dr inż. Marcin Kolasiński z Katedry Dendrologii, Sadownictwa i Szkółkarstwa na Wydziale Rolnictwa, Ogrodnictwa i Bioinżynierii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, nie do końca wiadomo, czy początkiem obyczaju było ocalenie jodły w 753 roku przez św. Bonifacego, czy też było to przejęcie przez Kościół pogańskich zwyczajów, jednak na przełomie XVIII i XIX wieku zwyczaj zdobienia zielonej jodły trafił do Polski za pośrednictwem niemieckich protestantów.
Choinka to zielony iglak; jednak do tej grupy zalicza się zarówno jodły czy świerki, jak i sosny czy daglezje. Każdy z gatunków ma swoich zwolenników. Według Aleksandra Kampy, plantatora choinek z Tarnowa Opolskiego, jodły, po które sięga około 80 proc. kupujących, nadal są najchętniej kupowanym drzewkiem.
- Pierwsze choinki, które trafiły na teren dzisiejszej Polski, to były jodły pospolite. Dzisiaj na plantacjach króluje jodła kaukaska. To bardzo ładne drzewko, o równym pokroju, którego zdecydowanym plusem są miękkie igły. Co więcej, te igły nie opadają - jak w przypadku świerka - w ogrzewanych pomieszczeniach. Zdarzają się też jodły kalifornijskie o pięknym zabarwieniu, wpadającym nawet w niebieski, i gęstym igliwiu, jednak jak na razie jest to jeszcze swojego rodzaju margines - powiedział Kampa.
Zobacz również:
26-letnia kobieta została ranna w brzuch
Rusza nabór na kursy baców i juhasów – w zawodzie przybywa kobiet
Drugie miejsce pod względem popularności drzewek na choinkę utrzymują świerki, które stanowią około 15 proc. choinek. Są cenione nie tylko za niższą niż w przypadku jodeł cenę, ale i przyjemny zapach. Problemem bywają igły - ostre i szybko opadające w nadmiernie ogrzewanych pomieszczeniach. Na podium są jeszcze sosny z bardzo długimi igłami - popularne w niektórych częściach kraju.
- W branży oceniamy, że w Polsce co roku sprzedaje się około 6 mln choinek. Część z nich pochodzi z importu, jednak coraz częściej kupujący pytają się o pochodzenie drzewek. Wiadomo, że pozyskana z naszych plantacji choinka nie musiała być przechowywana i przewożona, więc ma lepszą kondycję i możliwości dotrzymania w dobrej formie do końca świąt. Zdecydowana większość drzewek pochodzi z plantacji, bo ten rodzaj upraw daje większe szanse na uzyskanie ładnego i zdrowego drzewka, a takich poszukują kupujący. Drzewka oferowane np. przez leśników są zwykle uprawiane niejako przy okazji, np. pod liniami wysokiego napięcia, więc o efektowne drzewko może być trudniej - zaznacza Kampa.
Dla utrzymania choinki w pomieszczeniu najważniejsza jest temperatura i wilgotność podłoża.
- Najgorzej choinki znoszą ogrzewanie podłogowe. Nieco lepiej jest w przypadku zwykłych kaloryferów, jednak i tu lepiej utrzymywać temperaturę na poziomie nie wyższym niż 20 stopni. Jeżeli drzewko jest cięte, warto do podstawki nalać wody, nawet z odrobiną nawozu. To samo dotyczy drzewek w donicach. Można także co kilka dni zraszać igły wodą z opryskiwacza. Stosując te zasady, jodła powinna wytrzymać około miesiąca, a świerk minimum 2-3 tygodnie - wyjaśnia plantator.
Kampa przestrzega przed traktowaniem choinek kupionych w doniczkach jako w pełni przygotowanych do posadzenia ich do gruntu po świętach.
- Musimy pamiętać, że drzewko powinno mieć korzeń o odpowiedniej wielkości w stosunku do korony. Drzewka w donicach zwykle mają przycinany korzeń, który - nawet jeżeli drzewko się przyjmie w nowym miejscu - nie daje gwarancji uzyskania odpowiednich rozmiarów. Oznacza to, że po kilku latach taki świerk czy jodła, posadzona w nieodpowiednim miejscu, może przewrócić się i wyrządzić poważne szkody - ostrzega.
Pytany o trendy plantator uważa, że przez najbliższe lata w naszych domach w charakterze świątecznej choinki będzie królowała jodła.
- Drzewka, które dzisiaj mamy w domach, były posadzone 7-9 lat temu, bo taki właśnie jest cykl produkcji choinek. Jeżeli są jakieś zmiany, to raczej dotyczą wielkości drzewek. I tu faktycznie widzę zmiany. Jeszcze kilkanaście lat temu kupowano drzewka o wysokości 2,5-3 metry, czyli pod sufit. Dzisiaj najczęściej to 1,7-2 metry, bo ma być poręcznie i wygodnie - wyjaśnia Kampa. (PAP)
Może Cię zaciekawić
Polska wychodzi z konwencji zakazującej użycia, składowania i produkcji min
Szef rządu, który w czwartek obserwował prezentację możliwości m.in. polskich systemów antydronowych, powiedział, że właśnie „w tych godz...
Czytaj więcejNie smartfony psują nam wzrok? Naukowcy odkryli prawdziwą przyczynę "epidemii" krótkowzroczności
W USA czy Europie 50 proc. młodych dorosłych ma krótkowzroczność, a w niektórych rejonach Azji - 90 proc. - przypominają naukowcy ze State Unvi...
Czytaj więcejBudują potęgę PKP Intercity. Pokazana produkcja pierwszej kolejowej hybrydy
W halach produkcyjnych nowosądeckiego Newagu zaprezentowano pierwszy hybrydowy zespół trakcyjny (HZT) w barwach narodowego przewoźnika. To p...
Czytaj więcejSpotkanie Rady Pokoju w Waszyngtonie – około 20 państw na szczeblu przywódców i ministrów
Polski rząd - jak oświadczył premier Donald Tusk - nie przewiduje w obecnych okolicznościach i warunkach uczestnictwa w Radzie Pokoju. Polska będ...
Czytaj więcejSport
Michał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski
"Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera" - ...
Czytaj więcejSukces Limanowskiej Grupy Rowerowej na L’Étape Poland by Tour de France 2025
Mateusz Dyrek na podium – drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Największy sukces podczas tegorocznej edycji odniósł Mateusz Dyrek, któ...
Czytaj więcejWiększość nie wypełnia zaleceń odnośnie aktywności fizycznej
Na jego podstawie można stwierdzić, że ćwiczą przede wszystkim ludzie młodzi, z przewagą mężczyzn, osoby pracujące, z miast powyżej 200 tys...
Czytaj więcejDwunasty zawodnik – wspólny apel wojewody małopolskiego i klubów piłkarskich
Wspólny apel podpisali: wojewoda małopolski Łukasz Kmita, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja oraz wiceprezes Wisły Kraków SA M...
Czytaj więcejPozostałe
Dziś pierwszy z trzech takich dni w 2026 roku. Antropolog: „Nawet niewierzący w pecha zwalniają”
W 2026 r. czekają nas trzy piątki z datą trzynastego. Jest to maksymalna możliwa liczba takich dni w jednym roku kalendarzowym. Wypadają one 13 l...
Czytaj więcejTłusty czwartek był dawniej częścią tygodniowego szaleństwa (wywiad)
PAP: Czy tłusty czwartek to rzeczywiście bardzo stara tradycja? Prof. Jarosław Dumanowski, historyk: Bardzo stara. Jeżeli sam post jest instytucj...
Czytaj więcejEkspert: silne mrozy a komary i kleszcze
Silne mrozy, które tej zimy pojawiły się w wielu regionach Polski, nie oznaczają, że w nadchodzącym sezonie znacząco zmniejszy się liczba owad...
Czytaj więcejKoniec ery „Brajanów”? Socjolog: piętno, a nie moda. Dziś rodzice boją się wstydu
PAP: Z danych publikowanych na rządowych stronach wynika, że rodzice coraz częściej sięgają po imiona uznawane za klasyczne – mamy Zofie, Ja...
Czytaj więcej- Posłowie PiS chcą, by TK zbadał ustawę, na podstawie której miasta tworzą SCT
- Rząd przyjął projekt o obowiązkowym czipowaniu psów
- Rosja nadal intensywnie przygotowuje się do potencjalnego konfliktu z NATO
- Depresja to nie brak serotoniny. W leczeniu wciąż stosowane są elektrowstrząsy (wywiad)
- Lekarska lista płac
Komentarze (0)