-°   dziś -°   jutro
Piątek, 25 września Aurelia, Władysław, Kleofas, Kamila

Syreny, alerty na telefon i dostępność schronów – systemy ostrzegania kryzysowego w Europie i Azji

Opublikowano  Zaktualizowano 

W Ukrainie alarmy są dziś ogłaszane w zależności od rodzaju zagrożenia, Norwegia przygotowuje gospodarstwa domowe na tydzień samodzielnego funkcjonowania, a połowa Izraelczyków ma w mieszkaniu tzw. bezpieczny pokój. W wielu państwach system ochrony ludności opiera się jednocześnie na alertach, syrenach i schronach.

W Polsce syreny są uruchamiane w przypadku wystąpienia zagrożeń, w celu ostrzeżenia ludności o atakach wojskowych, klęskach żywiołowych oraz skażeniach. Są także używane w ramach cyklicznych ćwiczeń obrony cywilnej i systemu ratownictwa, a także, decyzją wojewody, w celu uczczenia ważnych rocznic np. 1 sierpnia w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego.

Procedura ogłoszenia alarmu w przypadku wykrycia zagrożenia rozpoczyna się od komunikatu, który mogą wydać wyspecjalizowane służby lub instytucje monitorujące. Nakaz uruchomienia syren wydaje osobiście najważniejszy urzędnik, który rządzi na konkretnym obszarze lub osoba upoważniona w Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Syreny, alerty na telefony i aplikacje mobilne są podstawą systemów ostrzegania ludności w Ukrainie, Izraelu, Skandynawii i części państw Azji. Wybrane kraje różnią się za to m.in. dostępnością schronów czy zakresem odpowiedzialności władz i mieszkańców.

Zobacz również:

Ukraina

Począwszy od lutego 2022 roku zagrożeniem na całym terytorium Ukrainy są ataki, które prowadzi Rosja, przede wszystkim z wykorzystaniem pocisków (manewrujących i balistycznych) oraz dronów. Do ostrzegania o niebezpieczeństwie – ogłaszania alarmów o zagrożeniu atakiem z powietrza oraz jego odwoływania po ustaniu zagrożenia – używane są przede wszystkim syreny alarmowe. Dodatkowo, w przypadku braku zasilania (co zdarza się przy częstych atakach na infrastrukturę energetyczną) jest możliwe wykorzystane także pojazdów z megafonami, które poruszają się po ulicach w celu ogłoszenia alarmu.

Równolegle, coraz istotniejsza rolę odgrywają aplikacje mobilne (np. alerts.in.ua), informujące użytkowników o zagrożeniach. Są one instalowane w telefonach komórkowych: po wskazaniu miejsca pobytu, przy pojawieniu się zagrożenia w danym rejonie (obwód lub miasto), aplikacja uruchamia wybrany sygnał dźwiękowy, informując o ogłoszeniu i odwołaniu alarmu. W ostatnich tygodniach wprowadzono dwa poziomy zagrożenia: dotyczący obecności w przestrzeni powietrznej dronów (alert oznaczony kolorem żółtym) oraz pocisków manewrujących lub balistycznych (kolor czerwony). Rozróżnienie wynika z potencjalnie większego niebezpieczeństwa, jaki generują pociski (zwłaszcza balistyczne, których Rosja używa do ostrzeliwania Kijowa i innych miast na wschodzie i południu kraju) w porównaniu z bezzałogowcami, które co prawda pojawiają się w większej liczbie, ale mają stosunkowo małe głowice bojowe, a co za tym idzie, powodują mniejsze zniszczenia i straty.

W przypadku miast położonych w pobliżu linii frontu — gdzie istnieje groźba ataków z wykorzystaniem dronów FPV, bomb kierowanych zrzucanych przez samoloty czy ostrzału artyleryjskiego — funkcjonują dodatkowe, lokalne systemy powiadamiania oparte głównie o aplikacje dostępne w telefonach komórkowych.

W ostatnim czasie pojawiają się także bardziej zaawansowane aplikacje (np. Neptun), które na bazie informacji ze źródeł ogólnodostępnych pokazują obecność zagrożeń w danym rejonie w formie interaktywnej mapy. Ważnym źródłem informacji o bieżącej sytuacji i zagrożeniach pozostaje także aplikacja Telegram i kanały monitorujące sytuację w przestrzeni powietrznej.

Informacje na temat schronów są dostępne przede wszystkim w internecie – zarówno na stronach władz miejskich poszczególnych miejscowości, jak również w aplikacji Dija (odpowiednik polskiej aplikacji mObywatel), która na bazie lokalizacji urządzenia (komputera, telefonu) pozwala na ustalenie lokalizacji najbliższego schronienia. Schrony w budynkach są oznaczone, również na ulicach można znaleźć prowadzące do nich znaki.

W instytucjach publicznych, takich jak szkoły, przedszkola, budynki administracyjne kierowaniem ewakuacją w przypadku ogłoszenia alarmu zajmuje się personel; jednak w większości przypadków odpowiedzialność za znalezienie miejsca schronienia pozostaje sprawą indywidualną.

Jako schrony wykorzystywane są zwykle pomieszczenia zlokalizowane pod ziemią – piwnice, garaże podziemne, a także przejścia podziemne czy stacje metra (np. w Kijowie). Władze zalecają, by osoby, które nie mogą udać się do schronów, szukały bezpiecznego miejsca wg tzw. zasady dwóch ścian. Oznacza to, że od miejsca potencjalnej eksplozji, czyli przestrzeni zewnętrznej, powinny oddzielać co najmniej dwie ściany budynku. Pozwala to na uniknięcie większości skutków wybuchu w postaci fali uderzeniowej i odłamków (zwłaszcza szklanych), które powodują najwięcej strat i obrażeń.

Norwegia

Norwegowie mają być przygotowani na kryzys, zanim zawyją syreny. Państwo w przesłanych do każdego gospodarstwa domowego poradnikach zaleciło, by każdy dom był w stanie samodzielnie funkcjonować przez siedem dni. Należy mieć m.in. 20 litrów wody na osobę, żywność, leki, radio na baterie i możliwość naładowania telefonu.

W razie zagrożenia mieszkańcy otrzymują alarm przesyłany bezpośrednio na telefony znajdujące się na zagrożonym obszarze. Towarzyszyć mu mogą syreny. Komunikat podaje, co się stało, gdzie występuje zagrożenie i jak należy się zachować, np. pozostać w budynku, zamknąć okna i wentylację albo ewakuować się do wskazanego miejsca. Po zmianie sytuacji może przyjść kolejna aktualizacja, a po ustaniu zagrożenia także komunikat odwołujący alarm, syreny nadają wówczas ciągły sygnał trwający około 30 sekund. Oficjalne informacje przekazują też media publiczne.

W Norwegii jest ok. 18,6 tys. schronów, zapewniających miejsca dla ok. 46 proc. ludności; w Oslo wskaźnik ten wynosi ok. 72 proc. Co najmniej 25–30 proc. schronów wymaga modernizacji, a od 1998 r. nie obowiązuje wymóg budowania ich w nowych budynkach.

Publiczne schrony są wyraźnie oznakowane. Na miejskich skrzyżowaniach umieszczono tablice z napisem "TILFLUKTSROM" wskazujące drogę do najbliższego schronu. Obrona cywilna publikuje szczegółową mapę dla całej Norwegii w Internecie. Gminy informują o lokalizacji swojej infrastruktury w ulotkach, poradnikach kryzysowych czy gminnych aplikacjach. Mieszkańcy nie są przypisani do konkretnego schronu.

Jeżeli alarm zastanie nas w budynku, należy kierować się do piwnicy lub innego osłoniętego miejsca. Publiczne schrony otwierane są decyzją władz i mają być gotowe w ciągu 72 godzin. Obrona cywilna, w której można odbywać obowiązkową służbę wojskową, wspiera ich przygotowanie i obsługę. Do schronu wpuszczana jest tylko liczba osób odpowiadająca jego pojemności. Po osiągnięciu limitu drzwi są bezwzględnie zamykane.

"Przy zagrożeniu z powietrza najniebezpieczniejszym miejscem jest ulica. Doświadczenia ukraińskie pokazują, że za wszelką cenę należy szukać schronienia w budynkach - piwnicach, garażach, dworcach czy stacjach metra" – powiedział PAP dowódca norweskiej obrony cywilnej Oeistein Knudsen.

Szwecja

Szwecja od tego roku oprócz klasycznych syren oraz informacji nadawanej w publicznym regionalnym radiu wprowadziła SE-Alert, czyli sygnał na telefony komórkowe, rozlegający się nawet w trybie wyciszonym, wraz z informacją tekstową.

W zależności od rodzaju zagrożenia społeczeństwo może zostać skierowane do schronów, oznaczonych na zewnątrz budynków symbolem niebieskiego trójkąta na pomarańczowym kwadracie. W Sztokholmie, w dzielnicy Arsta, wybudowanej w latach 50. XX w., pomieszczenia znajdują się w piwnicach bloków, a za ich przygotowanie odpowiada administracja lub wspólnota mieszkaniowa. Lokalizacja schronów jest dobrze znana mieszkańcom, którzy wykorzystują je na co dzień do innych celów. W środku znajdują się np. stoły do ping-ponga czy tarcze do lotek, część osób przechowuje w tym miejscu rowery. 

W mieście są również duże schrony publiczne na kilka tysięcy osób. W Sztokholmie służą one w czasie pokoju jako podziemne parkingi. Urząd Obrony Cywilnej prowadzi obecnie przegląd schronów publicznych oraz ich modernizację, polega ona m.in. na wymianie filtrów powietrza czy zapewnieniu suchych toalet.

Alternatywnie, jeśli zagrożenie, np. długotrwały brak prądu, nie wymaga obecności w schronie, w każdej gminie znajdują się tzw. punkty bezpieczeństwa, do których mieszkańcy powinni się udać, gdy zostanie to ogłoszone w komunikatach. W Sztokholmie takich miejsc jest 32, w dzielnicy Arsta - trzy, jest to urząd dzielnicy, budynek wydziału obsługi obywatelskiej, a także dom kultury. W innych częściach miasta są to duże szkoły. 

Urząd Obrony Cywilnej wyposaża samorządy w kontenery, w których znajduje się sprzęt pomagający przetrwać w przypadku kryzysu lub wojny. Na poziomie lokalnym działają również pozarządowe organizacje obrony cywilnej, których zadaniem jest wspieranie władz miasta. 

W Szwecji testy systemów alarmowych są przeprowadzane w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca o godz. 15, co jest powszechną wiedzą. We wrześniu w Sztokholmie i na Gotlandii po raz pierwszy przeprowadzono test na telefony komórkowe. Obecnie w całym kraju trwa Tydzień Gotowości, czyli odbywające się co roku festyny i kursy promujące kulturę preppingu. 

Dania

W Danii ludność o zagrożeniu dowiaduje się dzięki syrenom oraz od 2023 roku systemowi „S!RENEN», który uruchamia sygnał dźwiękowy i wibracje w telefonach komórkowych. Z komunikatów w mediach publicznych społeczeństwo ma dowiedzieć się o rodzaju zagrożenia oraz pierwszych koniecznych działaniach, takich jak np. schowanie się w pomieszczeniu oraz zamknięciu okien. Spis lokalizacji schronów znajduje się w Internecie. O nadaniu alarmu decyduje policja.

Testy systemów alarmowych przeprowadzane są raz w roku w pierwszą środę maja o godz. 12.

W Danii koncern Salling Group do 2028 roku zmodernizuje 50 sklepów spożywczych oraz z innym asortymentem, aby mogły działać na agregatach prądotwórczych przez dwa dni. Przy wybranych placówkach powstają magazyny z wodą pitną, konserwami i najpotrzebniejszymi artykułami pierwszej potrzeby.

Rumunia

W Rumunii funkcjonuje system alarmowego ostrzegania ludności Ro-Alert, który wysyła komunikaty bezpośrednio na telefony komórkowe znajdujące się na zagrożonym obszarze. Jest wykorzystywany m.in. w przypadku ekstremalnych zjawisk pogodowych, powodzi, zagrożenia terrorystycznego, naruszenia rumuńskiej przestrzeni powietrznej. Komunikaty są krótkie i zawierają konkretne instrukcje dotyczące postępowania, wzywają np. do pozostania w budynku, zejścia do schronu lub unikania określonych miejsc. 

Według raportu rumuńskiego Trybunału Obrachunkowego liczba schronów jest niewystarczająca, a wiele z nich znajduje się w złym stanie technicznym i nie spełnia współczesnych standardów. W specjalnie przystosowanych schronach mogłoby się znaleźć schronienie dla zaledwie 3,2 proc. mieszkańców Rumunii, a po uwzględnieniu metra, tuneli i innych podziemnych obiektów — około 5,2 proc. ludności kraju. 

Japonia

W Japonii służby przekazują głośne alerty J-Alert na telefony oraz przez sieć wiejskich i miejskich głośników, podając krótkie instrukcje ewakuacyjne. W małych miejscowościach rolę schronów pełnią lokalne szkoły, centra społecznościowe i remizy, a na wybrzeżach – wyznaczone wzgórza i wieże ewakuacyjne. Mieszkańcy znają swoje punkty z dostarczanych do domów papierowych map oraz regularnych ćwiczeń. Całość koordynują ochotnicza straż pożarna oraz sąsiedzkie komitety, posiadające klucze lub kody do skrzynek przy wejściach do obiektów.

Korea Południowa

W Korei Południowej alerty CBS oraz syreny obrony cywilnej wzywają do natychmiastowego zejścia do schronu. We wsiach i małych miasteczkach – pozbawionych metra czy wielopoziomowych parkingów – funkcję tę pełnią wzmocnione domy wiejskie, centra seniora, urzędy gmin oraz podziemia budynków publicznych. Mieszkańcy odnajdują je dzięki rządowym aplikacjom mobilnym (oraz popularnym aplikacjom mapowym), żółto-czarnym tablicom na elewacjach oraz rutynowym ćwiczeniom. Na miejscu, nad otwarciem obiektów i zachowaniem w nich porządku czuwają sołtysi, lokalna policja oraz druhowie obrony cywilnej.

Tajwan

Na Tajwanie syreny i powiadomienia telefoniczne informują o nakazie natychmiastowego schronienia się w bezpiecznym miejscu. Na obszarach wiejskich punktami ukrycia są lokalne szkoły, domy kultury, urzędy, a nawet solidne, żelbetowe świątynie oznaczone niebieskimi tabliczkami. Ludzie wiedzą, dokąd się udać, dzięki policyjnym aplikacjom z mapą schronów oraz obowiązkowym ćwiczeniom. Otwarcie obiektów i bezpieczną ewakuację gwarantują sołtysi, funkcjonariusze policji oraz ochotnicze straże obywatelskie.

Izrael

Izraelski system obrony cywilnej wykorzystuje m.in. aplikację zainstalowaną na ponad 4 mln telefonów (w 10-milionowym kraju) oraz alerty SMS. Kraj podzielony jest na 1700 stref, co pozwala kierować ostrzeżenia tylko do zagrożonych obszarów. Najpierw mieszkańcy są wzywani, by nie oddalali się od schronów, a bezpośrednio przed spodziewanym atakiem syreny nakazują natychmiastowe ukrycie się w schronach.

Obecnie w Izraelu znajduje się około miliona schronów. Z powodu powtarzających się od dekad ataków rakietowych mieszkańcy regularnie z nich korzystają i wiedzą, gdzie ich szukać. Około 45 proc. Izraelczyków ma w mieszkaniu tzw. bezpieczny pokój ze zbrojonego betonu lub korzysta z takiego pomieszczenia na piętrze budynku. Kolejne 16 proc. korzysta ze schronów w piwnicach lub na parterze, a 6 proc. – ze schronów publicznych w pobliżu domu.(PAP)

Komentarze (0)

Nie dodano jeszcze komentarzy pod tym artykułem - bądź pierwszy
Zgłoszenie komentarza
Komentarz który zgłaszasz:
"Syreny, alerty na telefon i dostępność schronów – systemy ostrzegania kryzysowego w Europie i Azji"
Komentarz który zgłaszasz:
Adres
Pole nie możę być puste
Powód zgłoszenia
Pole nie możę być puste
Anuluj
Dodaj odpowiedź do komentarza:
Anuluj

Może Cię zaciekawić

Sport

Pozostałe

Twój news: przyślij do nas zdjęcia lub film na [email protected]