joga
Komentarze do artykułów: 393
Uprzejmie donoszę, panie wójcie, że na ogrodzenie nikt nie musi posiadać zezwolenia. Podobnie jak na bezmyślność i głupotę. Tego typu inwestycje załatwia się powiadomieniem.
Nie wiem, jak u tej pani z teorią na tej politologii było, ale w praktyce z marketingu politycznego u mnie miałaby '6'. Natomiast jako wyborca, PSL-owi mówię NIE. Bo w każdej partii występuje nepotyzm i 'specyficzne rozumienie dobra współnego ' ale jako patologia. w PSL to norma, wyznawana i praktykowana na każdym szczeblu.
Myślenie boli. Zwłaszcza urzędników, tych na wysokich stołkach bardziej. Ale nie wierzę, by tylko z tej przyczyny umowy koncesyjne nie miały zapisu a zakazie dalszej ich odsprzedaży / lub za zgodą rządu/.
No tak, ronda lekiem na wszelkie zło. O ile jeszcze można je zrozumieć na skrzyżowaniu k. Zus / teraz na wjazd będą czekali ci od St. Wsi/ to rondo na skrzyżowaniu z Żwirki i Wigury jest chyba zbędne. Tym bardziej, że zupełnie niedawno było przebudowywane.
No za darmo nic nie ma. Ale nie rozumiem żądania opieki medycznej. Przecież kas /branżowych/ chorych już nie ma. Każdy ubezpieczony / a takimi są niewątpliwie owe wojaki/ ma prawo do lekarza gdziekolwiek się znajduje. Coś mi się wydaje, że gmina da dach nad głową i wikt a szwejki i tak wezmą swoje za delegacje za każdy dzień / tj ryczałt za wyżywienie i zakwaterowanie/
Obawiam się, że MON wystawi rachunek samorządom. To nie 97 rok, gdy pomoc nieśli głównie żołnierze służby zasadniczej. Teraz to komercja....
PO 1) dlaczego to caritas dostał publiczne pieniądze, PO 2) dlaczego akurat na cyganów
Pamiętam pierwszy ich występ w Łososinie. Ale czy wówczas zespół nie nosił jeszcze innej nazwy?/ 'Paczka Listonosza'?/
Skoro tekst skorygowano, to i ja swój koment też poprawiam
Spokojnie, spokojnie. Pan Burmistrz wiele demontuje. W pierwszych dniach urzędowania zdemontował plac przed hotelem miejskim, potem demontował szkolne kuchnie, busiarzy, ostatnio zdemontował plac targowy tzw 'dołek'. Więc jeszcze jedna zdemontowana bitwa, nikomu, nawet Węgrom, różnicy nie zrobi.
Przypadkowo, ale oglądałem ten fragment relacji z sejmu. I stwierdzam, że niezależnie od meritum sprawy i intencji 'naszego' posła, Donald, propagandowo i marketingowo, przejechał się walcem po p. Janczyku. Na plus, - nie każdego posła Donald zna po nazwisku.
Patrząc na stan ulic/ a przede wszystkim korzystając z nich/ wcale się nie dziwię, że Limanowej nie ma wśród miast przyjaznych swoim mieszkańcom. Pozdrawiam 'wadze' miasta
A ty, Skarpetka, ile już masz nagród?
Panie Jacku. Gratulacje!
Dobra wiadomośc to taka, że w naszym grajdołku wiercić nie będą. Zła, że Gazprom nie tylko nie będzie szukał gazu w POlsce, ale i ryzyko manipulacji danymi nt zasobności złóż, kosztów wydobycia itp. jest całkiem realne. Pytanie, kto podpisywał umowę koncesyjną na poszukiwanie z prawem zbycia koncesji na rzecz trzeciego / obcego/podmiotu.
Tak, na marginesie, to ciekawy jestem, czy 01 marca też byłaby 'kolizja czasowa', gdyby LDK zechcieli uświetnić swą obecnością jedynie 'słuszni' metalowcy z np. LTW, A88, Honoru czy Konkwisty.....
Panie komendancie. Trochę asertywności. Podstawowym zadaniem policji jest,owszem służenie społeczeństwu, ale poprzez realizację podstawowych zadań tj zapobieganie negatywnym zdarzeniom. Im więcej policjantów będzie listonoszami, tym ich mniej na patrolach. Wymiar sprawiedliwości jest bardziej zasobny niż policja. Stać ich na opłacanie 'umyślnych', którzy doręczają skutecznie pisma procesowe za stawkę mniejszą niż PGP /tak się dzieje od dawna w wielu miastach/.
Czy w Mszanie Dolnej jest jednostka PSP? Bo wyczytałem, że pierwsi na miejscu byli własnie strażacy z PSP /z Limanowej?/a wszyscy miejscowi druhowie w tym czasie przebywali w swojej remizie / wybory nowych władz? /.
W celu przypomnienia młodzieży i zainteresowanym historią faktów : w styczniu 1945 r do Limanowej przybyło 5 funkcjonariuszy UB w celu organizacji urzędu powiatowego UB. Ówczesny starosta / także konspiracyjny/ A. Mamak polecił, by oddział partyzancki BCH pn „Opór” wstąpił do PUBP. Większość z nich została przyjęta do plutonu wartowniczego, którego dowódcą został W. Dębski /”Bicz”/ a zastępcą T. Górka /”Dywan”/. Dwóch bechowców : T. Lecyn /”Czapka”/, -zdeklarował się, że odnajdzie broń AK z zrzutów oraz E. Kalinowski –przedwojenny nauczyciel, zostało wywiadowcami. Bracia Mruk z os „Opór” otrzymali zadanie zorganizowania UB w Kamienicy-Antoni /”Guzik”/ i Mszanie-Stanisław /”Juhas”/. Po aresztowaniu dowódców AK w Kamienicy /Tokarczyk, Adamczyk/, Jan Wąchała /”Łazik”/ dowódca oddziału specjalnego AK, poprzez A. Mruka porozumiał się z T. Górką w celu uwolnienia akowców z aresztu UB w Limanowej. Akcja w nocy 17 kwietnia 45 r przebiegła spokojnie. Uwolnieni akowcy zażądali jednak porwania szefa UB / wg jednej relacji/ lub przejęcia materiałów śledztwa /wg innej relacji/. Wywiązała się strzelanina. A. Mruk zranił szefa UB i jego żonę ale zginał z rąk zastępcy szefa UB. W czasie odwrotu T. Lecyn zastrzelił F. Miśkowca. J. Wąchała wraz z uwolnionymi akowcami odszedł w Gorce, w pobliskich lasach schronił się T. Górka wraz z 9 kolegami. Za „zdradę” UB aresztowało najbliższe rodziny zbiegłych bechowców, G. Kroczek-narzeczoną Górki oraz Dębskiego, który będąc sam w celi „popełnił samobójstwo” poprzez powieszenie się. Zwłoki trzech bechowców ubowcy zakopali w skarpie za budynkiem UB.Także pozostali aresztowani byli bici w celu ujawnienia miejsca pobytu „zdrajców”. Większość z nich za namową Górki 09 maja 45r wypuścił wartownik UB K. Ś. pochodzący z Mordarki W trakcie poszukiwań oddziału Górki UB dotarło do domu S. Łazarczyka, w którym przebywała G. Kroczek. Osobiście podzielam pogląd, że zastrzelił ją z zemsty Lecyn, ponieważ w przeszłości odrzuciła ona jego zaloty. Inna relacja wskazuje na pospolitych bandytów, J. S. i J. Sz. którzy towarzyszyli obławie / podobnie jak Lecyn znali część kryjówek „Oporu” z czasów wojny/ . Niezależnie od tego, faktycznie Lecyn dopuścił się zabójstw. Min na Lipowym zastrzelił nieuzbrojonego dezertera WP oraz, w Tymbarku St. Śliwę z oddziału Wąchały, który 19.06.45r zorganizował na niego zamach w restauracji w Limanowej. Lecyn zmarł 20 czerwca 45 r w szpitalu w Nowym Sączu. Zamachu na furmankę wiozącą jego zwłoki dokonał na Raszówkach Z. Joniec / „Zyg”/. Jeszcze w latach 60 za tę akcję władze obwiniały T. Górkę.
Mam nadzieję, że 'świadkowie' zostana pouczeni o przysługujących im uprawnieniach. Min do prawa o odmowie zeznań w przypadku pozostawania w szczególnych zażyłościach ze stroną / tj przyjmowania od 'pani' lizaków i cukierków w każdej ilości i w każdej sytuacji/lub w pzrypadku narażenia sie poprzez zeznania na odpowiedzialność karną / gdy się zabrało np. misia owemu Romowi/. A co zrobi Wysoki Sąd w przypadku odmowy podpisania zeznań? Proponuje zastosowac środek izolacyjny.