WujekSamoZło
Komentarze do artykułów: 76
Jezscze dodam, że o dzieciach trzeba nam myśleć, ich poziomie nauczania, bo to przyszłość Polski, a nie martwić się o dyrektorów i kadrę. W ten sposób kadra poprzez rywalizację o bardziej ograniczoną ilość stanowisk podniesie naturalnie swój poziom i cały poziom kształcenia. Tylko wyjdzie to szkołom na dobre. Reszta poszuka pracy w miejscowościach ościennych, albo się przekwalifkuje, przebranżowi - wyjdzie to jeszcze gospodarce na dobre, bo będą podatki z ich pracy, a nie tylko koszty ich utrzymania.
A dla mnie to oczywiste, że obecna sytuacja z 2 lub 3 szkołami na 1 wieś jest chora. Kiedyś to może było uzasadnione, bo nie było samochodów, dróg, odśnieżania, ale dziś? Lepiej zrobić 1 a dobrą szkołę, doinwestowaną, z profesjonalnym zapleczem i kadrą, dowozić dzieci do niej busami. Będą mieć wyższy poziom nauczania, lepsze możliwości kształcenia na przyszłość, możliwość dostania się do lepszych szkół srednich potem, lepsze zawody itd. Na Mszanę D. (ponad 7000 mieszkańców) są tylko 2 szkoły, dużo dzieci, też dowożone niektóre busami i dzieje się im jakaś krzywda? Przeciwnie - poziom wyższy, osiągnięcia, lepsze możliwości na kształcenie i późniejsze życie.
Ale serio uważacie, że w 1 wsi potrzebne są naprawdę 2 - 3 szkoły i takie rozdrobnienie dzieciom służy? Ile jest dzieci w Kasince, Kasinie czy na Glisnym? Zobaczcie o ile więcej dzieci chodzi do miejskich szkół, też są czasem dowożone, bo daleko mieszkają, a poziom mają dużo wyższy, wyposażenie, możliwości, hale, kadrę, osiągnięcia, bo ich stać. A taką małą szkołę na co stać? To tylko zmniejsza szanse życiowe dzieci, które potem w większości nie dostają się do dobrych szkół średnich, potem na studia i koło się zamyka. Powinna być 1 dobrze dofinansowana szkoła na wieś, a pozostałe bydynki powinny być zamienione na żłobko-przedszkola, świetlicę dla sieniorów, siedziby stowarzyszeń kulturalnych, klubów sportowych.
Szkoda, że nie ma więcej takich globalnych polskich marek.
W tym sporze słuszność jest po stronie rady (nie mówię, że rada jest idealna, ale jest zwykła, przeciętna). Mamy nauczkę na przyszłość, że na wójta powinien zostać wybrany ktoś wyważony i dyplomatyczny. Najgorsze, że ze wszystkiego robi sprawę medialną, wszystko opowiada ze szczegółami na socjalach, a ciągłe kontrowersje w kontekście naszej gminy jej zdecydowanie nie służą. Polityka lubi ciszę.
I jeszcze jedna uwaga - nie dało się innej piątej osoby do komitetu znaleźć, niż żona wójta? Przez to wygląda to słabo piarowo, niewiarygodnie polityczie i jakby było przez wójta zorganizowane. Nikt inny nie chciał się podpisać czy co?
Przecież wójt miał większość w radzie i ich do siebie zraził swoim sposobem bycia i rządzenia, nawet zastępca odszedł. Najgorsze, że żadnej refleksji nie ma w nim, tylko jeszcze mocniej uderzyć w radę- referendum. Z mojej perspektywy rada jest jak to rada - normalna. Problem jest w wójcie, który nie umie się dostosować do realiów samorządowych i próbuje na siłę forsować swoje plany. A to się robi dyplomacją, zwiększaniem przychylności dla siebie w radzie, a nie wyśmiewaniem radnych, złośliwymi komentarzami, które jest prawie w każdej wypowiedzi wójta o radnych. Nie tędy droga
Czyli otoczenie wójta zastosowało medialny manewr wyprzedzający, bo opozycja dawno straszyła referendum odwołującym wójta. Skład komitetu nie dziwi, tylko nazwa sugeruje jakieś szersze grono poparcia mieszkańców, niż 5 osób + klakierzy i ich rodziny. Słysząc co się mówi wśród ludzi wójt się może bardzo przeliczyć - zobaczymy na ile starczy podpisów. Ciekawa będzie ta potyczka.
Myślę, że p. wójtowi nie dzieje się żadna krzywda, ponad 15 tyś zł brutto, to dalej b. godziwa zapłata. A ustawowadca właśnie po to przewidział takie widełki, aby rada miała możliwość motywowania wójta/burmistrza do lepszej współpracy. To nie wstyd ani małość tylko demokratyczny, legalny środek nacisku, który p.Wójta powinien zachęcic, żeby nieco łagodniej z radą postępować, chcieć się dogadywać, a nie traktować jak wroga. Tylko tak da rady sprawnie rządzić, inaczej nic konkretnego nie zrobi. Te inne sprawy jak mowy atakująco-jarmarczne pomijam przez listość.
Tylko trasy rowerowe się tutaj ew. opłacają, bo całoroczne, uniwersalne wykorzystanie pod wiele sportów (w tym też pod narty biegowe w okresie śniegu dla naszych młodych sportowców), spacery, rowery, bieganie, rolki. To jest coś naprawdę dla mieszkańców i większości turystów atrakcyjnego i może ściągnąć jakąś konkretną masę turystów. Natomiast ile roczenie osob ściągniecie tu trasami na narty biegowe? Jeszcze w wyższych górach, gdzie dłuższy sezon zimowy i widoki może chętnych jakąś liczbę ściągną, ale do Lubomierza? Zle go pozycjonujecie w turystyce, jego atuty to natura, szlaki górskie, lasy, dzicz, a w ogóle tego nie wykorzystujecie w promocji, tylko budujecie drogą niepotrzebną tutaj infrastrukturę
Przykre, że dalej brniecie w projekt tras narciarskich, bo niestety to skończy się potężnym dokładaniem do tego. To sport niszowy, potężna konkurencja w Klikuszowej już jest i trasy naturalne przy Mogielicy, krótki okres zimy, zamknięty wyciąg narciarski...Ech. Nie lepiej zrobić parkingi z WC przy szlakach w okolicach Lubomierza, skomunikować go lepiej z Krakowem, robić tam jakieś eventy (biegi, festwale, zloty itp) dać mieszkańcom dotacje na podniesienie standardu kwater, budowę domków, campingu, na rozpoczęcie agroturystyk, mini zoo, jakichś innych biznesów turystycznych czy atrakcji? A budowanie za gminne pieniądze jeszcze domków noclegowych przy tej inwestycji, to już kuriozum jeśli miało to na celu dać w Lubomierzu ludziom zarobić.
B. dobra wiadomość. Szkoda, że lokalnej historii nie naucza się w naszych szkolach, bo jest zapotrzebowanie na upowszechnianie wiedzy o historii gminy/miasta Mszana Dolna w XX wieku. Okres niemieckiej okupacji i potem komunizmu to szczególnie biała plama w umysłach mieszkańców - nie wiele się o tym wie. Kto i jak wtedy tu rządził? Najważniejsze wydarzenia, wyklęci żołnierze, zakatowani, wywiezieni, zagłada tutejszych Żydów, znane postacie Mszany, powstanie dzisiejszych instytucji, losy budynków (szkoły, kościoły, urzędy, spółdzielnie jak GS, kluby sportowe itp), losy bohaterów. Dobry temat do badań.
Gratulacje dla szacownych par! Fajny motyw, że zaproszeni z rodziną. Z minusów - wystarczyłoby opublikować kilka ujęć zbiorowych, naprawdę. Zdjęcia indywidualne zaś przesłać ewentualnie do konkretnych osób na pamiątkę. W tym wieku, to już ludzie nie mają parcia na szkło, robi się je chyba bardziej dla promocji oficjeli, niż par.
Słuszny ruch GSu. A teraz w ramach negocjacji zbijcie cenę conajmniej o połowę, cena sprawiedliwa to max. 1 mln za 1 budynek. Członkowie GS wiedzą dobrze, że spółdzielnię stworzyli nie tylko oni sami, a masy innych mieszkańców miasta i gminy - im się to należy jak psu buda, żeby to teraz do społecznosci wróciło. Najsłuszniej byłoby oddać za darmo, ale rozumiem, że obceni członkowie długo czekali cierpliwie na skapitalizowanie majątku spółdzielni po upadku PRL, więc coś muszą dostać na odchodne, nie ma rady. Ale przynajmniej nie zdzierajcie z gminy, to dalej będzie Wasze. Macie poza tym już kasę ze sprzedaży wcześniejszych budynków GS, chyba wystarczy - aż tak się nie napracowaliście przez ostatnie dekady, żeby zasłużyć na więcej.
Niesamowita robota, gratulacje!
Ludzie są różni wszędzie, różnie rozumieją, tłumaczą sobie świat i mogą to wyrażać - czemu Cię to tak oburza? Znawca "psychiki i osobowości", a sam wpadłeś w pułapkę mentalnego zatrzymania się w czasie. Świat czasem tak wyglądał 20-30 lat temu (także w Krakowie i Warszawie, tylko wtedy tam nie mieszkałeś). Czasy się zmeniły wszędzie i tu też świat nie stoi w miejscu, ludzie naprawdę nie chodzą dalej za pługiem, jak wtedy kiedy się wyprowadzałeś.Trawa jednak zawsze za płotem zieleńsza.
Hahah, Pan Wójt to ma zaiste ułańską fantazję i mniemanie o sobie. Utożsamia się z Marszałkiem (cytat) i myśli, że trzeba ludziom płacić, żeby wyrazili swą krytyczną opinię o jego działalności i to nie bagatela - bo aż 500-800 zł za wpis! Panie Wójcie naprawdę są frajerzy tacy jak ja, którzy jak im się coś nie podoba, to gratis dają informację zwrotną. Dajmy swobodnie ludziom wyrażać kulturalnie opinię, to może się coś zmieni w naszej społeczności. A chcę powiedzieć, że wczorajszy styl wręczenia dzieciom nagród był fatalny, a piosenka gloryfikująca "bystergo" wójta, a wyśmiewająca "indolentnych" Pana przeciwników wprost hejterska. Jakby jeszcze była satyrą na obie strony, to może byłaby śmieszna. A tak od razu widać kto mógł ją wymyślić:-) I to było gratis, choć za te 500 zł możnaby sobie życie ułożyć...
Tą artystyczną działalność spod znaku sztucznej inteligencji to chyba większość mieszkańców pokrywa po prostu zasłoną milczenia. Bo co na ten poziom powiedzieć? Jakby to było jeszcze nie takie jednostronne, to może byłoby śmieszne. A tak jest tylko chamskie.
Bardzo nieuroczyście to urząd przygotował. Byle wręczyć, byle szybko odbębnić, zero opisu osiągnięć, sylwetek. I najważniejsze musi byc - przerwa na zdjęcie z włodarzem. Uroczyściej by ich potraktowali na zwykłym apelu w szkole. Widać nie było czasu na przygotowanie. Może ktoś był zajęty akurat pisaniem piosenki.
Mi to wygląda bardziej na chorobę psychiczną lub opętanie. Jakim by nastolatek systemem wychowywany nie był, to raczej nie popełniłby tak okropnej zbrodni normalnie. Straszne to.