Niedziela, 21 października
Urszula, Hilary, Celina, Jakub, Janusz

Weteran z Limanowej nie może wyjechać z Australii. Przed śmiercią chciałby zobaczyć ojczyznę (wideo)

15.03.2017 01:40:42 PAN 18 46970

Opuścił rodzinną Limanową w czasie wojennej zawieruchy, walczył w Europie i Afryce. Po wojnie bał się wrócić w rodzinne strony. Wybrał nowe życie w Australii. Dziś ma 92 lata, jest schorowany i samotny. Mieszka w domu opieki, nie może o sobie decydować i czuje się odizolowany. Jego ostatnim marzeniem jest zobaczyć ojczyznę.

Józef Kowalczyk urodził się w Limanowej. Rodzinne miasto opuścił jako nastoletni żołnierz w czasie II wojny światowej. Walczył na frontach Europy i Afryki. Po wojnie najprawdopodobniej tułał się po świecie, bojąc się wrócić do kraju. W 1965 roku zamieszkał w Australii która – jak sam przyznaje – zawsze go interesowała. Zarabiał na życie zbierając owoce i wykonując proste sezonowe prace na terenie całego kraju. Nigdy się nie ożenił, żył samotnie, pracując aż do osiągnięcia wieku 86 lat.
Przed dwoma laty Józef Kowalczyk miał poważny wypadek. Znaleziono go nieprzytomnego na ulicy w Sydney. Dzięki szybkiej reakcji przechodniów trafił do szpitala – jak się okazało, z powodu upadku doznał m.in. złamania biodra i poważnych urazów głowy. Rehabilitacja trwała rok. Przed wypadkiem, Józef był niezależny i mieszkał we własnym domu. Po wyjściu ze szpitala umieszczono go jednak w domu opieki. Nie może dysponować własnymi pieniędzmi, nie wolno mu swobodnie podróżować. Żyje wśród chorych psychicznie pensjonariuszy, odizolowany, czuje się przygnębiony. Jego ostatnim marzeniem, jest powrót do Polski. Nie chce umierać samotnie, w obcym kraju.
Historię Józefa przedstawiają Melanie Payne i mieszkający w Australii Polak - Mateusz Otrebiak. Chcą pomóc weteranowi wrócić do ojczyzny. Walczą o to od roku i jak przyznają, na każdym kroku natrafiają na olbrzymie trudności. - Jeśli się nie powiedzie, Józef umrze w domu opieki, samotnie i nigdy więcej nie zobaczy swojej ukochanej ojczyzny - mówią inicjatorzy akcji pomocy pochodzącemu z Limanowej 93-latkowi.
W ramach prowadzonej przez nich akcji zbierane są podpisy i pieniądze. Petycja z podpisami 25 tys. osób ma trafić do lokalnych władz, pieniądze natomiast umożliwią wynajęcie dobrego adwokata do sądowej walki o zniesienie nadzoru opiekuna publicznego. Za te środki sfinansowana zostanie również podróż do Polski. Józef Kowalczyk będzie mógł zamieszkać w niewielkim gospodarstwie z rodzicami Mateusza.
Zebrano ponad 20 tys. podpisów pod petycją, a także ponad 8 tys. dolarów. Więcej informacji można znaleźć m.in. tutaj.
Do sprawy będziemy powracać.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in