Wtorek, 13 kwietnia
Przemysław, Ida, Marcin, Hermenegilda, Artemona, Justyna

Wzrost zakażeń. Aż 638 zgonów, - 3 w Limanowej. W Niemczech będzie krótki, zaostrzony lockdown?

07.04.2021 07:50:00 top 12 10985

W kraju jest coraz więcej zajętych łóżek dla pacjentów z COVID-19, nadal jednak jest wolnych ponad 10,5 tys. łóżek, czyli 23,9 proc. i 930 respiratorów, czyli 21,9 proc. W Małopolsce, gdzie sytuacja jest trudna, niewykluczona jest relokacja pacjentów do innych województw. ​Ze względu na duże obciążenie śląskich placówek ochrony zdrowia od poprzedniego weekendu pacjenci z woj. śląskiego są przewożeni do szpitali w innych, przede wszystkim sąsiednich regionach.

20:30


NIEMCY
Kanclerz Niemiec Angela Merkel popiera pojawiające się coraz częściej apele o wprowadzenie zaostrzonego lockdownu w celu zmniejszenia liczby zakażeń koronowirusem i wzywa kraje związkowe do jednolitego podejścia w tej kwestii - poinformowała w środę w Berlinie zastępczyni rzecznika rządu Ulrike Demmer.

"Każde wezwanie do krótkiego, jednolitego lockdownu jest słuszne" - powiedziała Demmer w odpowiedzi na pytanie o stanowisko kanclerz. "Ważne byłoby również wspólne podejście ogólnokrajowe" - kontynuowała. 

"W tej chwili różnorodność przepisów, które zostały przyjęte, nie przyczynia się do bezpieczeństwa i akceptacji" - stwierdziła. Dane dotyczące infekcji nie są wiarygodne ze względu na święta wielkanocne, rośnie jednak liczba zajętych łóżek na oddziałach intensywnej terapii. "Potrzebujemy stabilnej zachorowalności poniżej 100" - powiedziała Demmer, odnosząc się do liczby przypadków w ciągu siedmiu dni na 100 tys. mieszkańców. Dla wczesnych konsultacji premierów krajów związkowych z kanclerz, co sugerował lider CDU Armin Laschet, nie ma obecnie, jej zdaniem, dostatecznego poparcia. 

Kolejne konsultacje kanclerz z szefami krajów związkowych zaplanowane są na poniedziałek. Również minister zdrowia Jens Spahn wezwał rząd federalny i wszystkie kraje związkowe do podjęcia jednolitych działań przeciwko pandemii koronawirusa. Nie jest ważne, w jaki sposób zostanie to osiągnięte, "decydujące jest to, żeby tak się stało" - mówił polityk w telewizji ARD. Rząd federalny i rządy krajów związkowych różnią się w kwestii środków, jakie należy podejmować w walce z pandemią koronawirusa. Kanclerz Merkel opowiada się za surowszymi ograniczeniami, szefowie niektórych landów nie są do tego przekonani. 

14:38

Zmarł piętnastoletni pacjent chory na COVID-19
W szpitalu w Grudziądzu (Kujawsko-Pomorskie) zmarł chory na COVID-19 piętnastoletni pacjent. Chłopiec miał kilka chorób współistniejących. Jest najmłodszą osobą z COVID-19, która zmarła w grudziądzkiej lecznicy w tym roku. 

"Ten pacjent został do naszego szpitala przyjęty w połowie marca. Już wówczas był w stanie ciężkim. Choroba postępowała i szybko został podłączony do respiratora. Niestety – pomimo wysiłków lekarzy – nie udało się go uratować" – przekazała PAP w środę rzecznik prasowa szpitala Izabela Hirsch-Lewandowska.  Chłopiec miał choroby współistniejące.
Z informacji PAP wynika, że związane były one m.in. z płucami. "Był to schorowany pacjent, ale przez 15 lat jednak funkcjonował" – zaznaczyła Hirsch-Lewandowska. Rzecznik prasowa szpitala potwierdziła, że to najmłodszy pacjent, który zmarł w tej placówce na COVID-19 w tym roku. "Najprawdopodobniej to także najmłodsza osoba, która zmarła w naszym szpitalu na COVID-19 od początku walki z epidemią. Nie jestem w tej chwili w stanie tego potwierdzić w stu procentach" – dodała. W szpitalu w Grudziądzu, który jest jednym z głównych walczących z COVID-19 w regionie kujawsko-pomorskim, hospitalizowanych jest 339 pacjentów zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2. Pod respiratorem przebywa tam 39 z nich. "Średnia wieku osób hospitalizowanych wynosi obecnie 61 lat. Średnia wieku osób pod respiratorem to 55 lat. Średnia wieku osób, które zmarły, a od początku roku w naszym szpitalu było to 519 osób, to 73 lata" – poinformowała Hirsch-Lewandowska. 


14:33

POLSKA
Mam nadzieję, że jeszcze w kwietniu przedszkola i klasy I-III wrócą do nauczania Mam nadzieję, że jeszcze w kwietniu przedszkola i klasy I-III wrócą do nauczania; przedszkola w trybie zwykłym, a klasy I-III - w co najmniej trybie hybrydowym - powiedział w środę minister zdrowia Adam Niedzielski. 

Minister zdrowia był pytany na konferencji prasowej w Warszawie, czy rekomenduje powrót dzieci do szkół w kwietniu w kontekście wypowiedzi wiceministra edukacji i nauki Dariusza Piontkowskiego, który mówił o możliwym odmrożeniu edukacji właśnie w kwietniu. Niedzielski odpowiedział, że jeśli chodzi o kwestie edukacyjne - a szczególnie sprawę przedszkoli i klas I-III, to "są to priorytetowe kierunki luzowania obostrzeń". "W tym sensie, że pierwsze kroki, jakie będziemy wykonywali przywracając normalność, to będą powroty do przedszkoli i powroty dla klas I-III" - zaznaczył. 

"Mam nadzieję, i również tutaj podzielam punkt widzenia pana ministra Piontkowskiego, że jeszcze w kwietniu przedszkola i te klasy I-III wrócą do nauczania - przedszkola w trybie zwykłym, a klasy I-III - w co najmniej trybie hybrydowym" - powiedział minister zdrowia. Wiceminister Piontkowski był pytany we wtorek w Radiu Zet, czy możliwa jest nauka zdalna w szkołach do końca roku. "Mamy nadzieję, że tak nie będzie, że uczniowie jednak wrócą do szkół, być może jeszcze w kwietniu, jeżeli to będzie możliwe ze względu na epidemię, a najpóźniej w maju i czerwcu" - odpowiedział wiceminister.

11:34

POLSKA
Obserwowane ostatnio wyniki dotyczące nowych zakażeń są zbyt słabym sygnałem, by traktować je optymistycznie; cały czas trudna jest sytuacja w szpitalach, jeżeli chodzi o zajęte łóżka; najtrudniejsza na Śląsku - mówił w środę minister zdrowia Adam Niedzielski. 

"Obserwowane ostatnio wyniki dotyczące nowych zakażeń, które dają pewną nadzieję, są w tej chwili zbyt słabym sygnałem - jeśli można tak powiedzieć - żeby traktować je w optymistyczny sposób" - mówił szef resortu zdrowia na konferencji prasowej dotyczącej sytuacji epidemicznej oraz obowiązywania obostrzeń. Zwracał uwagę na ciągle trudną sytuacje z obłożeniem łóżek w szpitalach. "Obłożenie łóżek na dzień wczorajszy wynosi ponad 34,5 tys., łóżek respiratorowych mamy zajętych ponad 3,3 tys. Te parametry zajętości, które są mniej więcej na poziomie zbliżającym się do 80 proc., są już parametrami można powiedzieć niebezpiecznymi" - oświadczył. 

Minister dodał, że dystrybucja łóżek w poszczególnych regionach i ich zajętości nie jest jednolita - są regiony, które mają sytuację względnie bezpieczną, ale też i takie regiony gdzie "napięcia są bardzo duże". Regiony, gdzie - jak mówił - napięcia dotyczące wykorzystania infrastruktury szpitalnej są bardzo duże, to przede wszystkim południe Polski. 

"Tutaj trzeba zacząć od Śląska, gdzie ta sytuacja cały czas jest bardzo trudna" - powiedział Niedzielski. Przypomniał jednocześnie, że w ostatnim czasie opracowano plany relokacji pacjentów. "Śląsk jest przykładem jednego z tych regionów, które już samodzielnie nie mogą sobie poradzić ze skalą napływu pacjentów, ze skalą obciążenia infrastruktury szpitalnej. Dlatego przygotowaliśmy takie rozwiązania, że sąsiadujące regiony pomagają regionom takim jak Śląsk właśnie w tym, żeby pacjenci trafiali do innych regionów i tam byli zaopiekowani w lokalnych szpitalach" - powiedział Niedzielski. 

11:30

POLSKA
W Narodowy Program Szczepień będą angażowane samorządy; mam nadzieję, że ich odpowiedź będzie tak duża, że efekt programu szczepień w najbliższych dwóch miesiącach stanie się realną barierą dla rozwoju epidemii - powiedział w środę minister zdrowia Adam Niedzielski. 

"Pamiętajmy też, że mamy taką perspektywę przyspieszenia szczepień. Mamy coraz więcej też, w konsekwencji zachorowań, ozdrowieńców. Czyli te naturalne bariery stają się coraz bardziej wyraziste" - mówił na środowej konferencji prasowej szef resortu zdrowia Adam Niedzielski. Podkreślił, że przyspieszenie szczepień, o którym mówi rząd od pewnego czasu, będzie angażowało samorządy w ramach hasła "wszystkie ręce na pokład". "Mam nadzieję, że tu ta odpowiedź samorządów będzie tak duża, że ten program szczepień w najbliższych dwóch miesiącach, jego efekt, stanie się realną barierą dla rozwoju epidemii" - podkreślił Niedzielski. (PAP) 

11:29

POLSKA
Konsekwencje ewentualnej zwiększonej mobilności w święta będą widoczne w przyszłym tygodniu i wtedy przekonamy się, czy trzecia fala będzie stopniowo opadała - podkreślił w środę minister zdrowia Adam Niedzielski. 

Niedzielski dodał, że obecny spadek zachorowań jest związane z okresem świątecznym i faktem, że to wtorek, a nie jak zwykle poniedziałek był pierwszym dniem poświątecznym. "Reprezentatywne informacje, to z jakim trendem mamy do czynienia, będziemy wiedzieli tak naprawdę dopiero w kolejnych dniach" - mówił szef resortu zdrowia.

"Konsekwencje ewentualnej zwiększonej mobilności w czasie świąt, bo my czekamy na dane dotyczące mobilności, jaka miała miejsce w czasie świąt, skutek tego, jak się zachowaliśmy na święta, będzie widoczny tak naprawdę w przyszłym tygodniu. Wtedy przekonamy się, czy ta trzecia fala będzie stopniowo opadała, czy nie daj Boże złapie drugi oddech" - dodał Niedzielski. 

Szef resortu zdrowia podkreślił, że rząd będzie przyglądał się sytuacji w obecnym i następnym tygodniu pod kątem efektów ewentualnej zwiększonej mobilności w okresie Wielkanocy.

11:20

Konferencja prasowa ministra zdrowia Adama Niedzielskiego

10:37

POWIAT LIMANOWSKI

Liczba zakażonych: 16
Liczba zakażonych na 10 tys. mieszkańców: 1,21
Liczba przypadków śmiertelnych: 3:
- choroby współistniejące wraz z COVID-19: 3
- wyłącznie z powodu COVID: 0
Liczba osób objętych kwarantanną 534
Liczba wykonanych testów: 520
Liczba testów z wynikiem pozytywnym: 23

10:36

MAŁOPOLSKA
Liczba nowych zakażeń: 1221
Liczba przypadków śmiertelnych: 101:
- choroby współistniejące wraz z COVID-19: 46
- wyłącznie z powodu COVID: 55
Liczba osób na kwarantannie: 36321
Liczba wykonanych testów: 8213
- w tym z wynikiem pozytywnym: 1305

10:33

POLSKA
Mamy 14 910 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: 
- mazowieckiego (2157), 
- śląskiego (1863), 
- wielkopolskiego (1476), 
- dolnośląskiego (1434), 
- małopolskiego (1221), 
- łódzkiego (1093), 
- lubelskiego (911), 
- kujawsko-pomorskiego (776), 
- pomorskiego (730), 
- zachodniopomorskiego (704), 
- warmińsko-mazurskiego (532), 
- świętokrzyskiego (485), 
- podkarpackiego (482), 
- podlaskiego (277), 
- opolskiego (256), 
- lubuskiego (251). 
262 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu #COVID19 zmarło 158 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 480 osób. 

Liczba zakażonych koronawirusem 2 471 617/ 55 703 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W związku z korektami wprowadzanymi na bieżąco przez laboratoria w systemie EWP, globalna liczba zakażeń i zgonów od początku pandemii może nie być sumą kolejnych dziennych zakażeń lub zgonów. 

08:07


USA
Na amerykańskie ulice wyjeżdżają specjalne busy, które pełnią funkcję mobilnych punktów szczepień. Ich cel to dotarcie do gorzej skomunikowanych mieszkańców USA. Mogą wykonywać po kilkaset szczepień dziennie, głównie jednodawkowym preparatem Johnson & Johnson. 

W kwietniu w kilkudziesięciu stanach USA szczepienia stały się już powszechne. Władze apelują o rejestrację i prowadzą kampanię promującą zastrzyki. Do gorzej skomunikowanych Amerykanów podjeżdżają specjalne busy, które pełnią funkcję mobilnych punktów szczepień. 

Z dnia na dzień tych współfinansowanych przez rząd federalny pojazdów przybywa na amerykańskich ulicach. Mobilne punkty zapewnić mają ochronę przed koronawirusem głównie na obszarach wiejskich, terenach górzystych, pustynnych lub zamieszkanych przez Indian. Busy mają wykwalifikowaną kadrę medyczną; najczęściej wyposażone są w jednodawkową szczepionkę Johnson & Johnson. Dzięki temu nie ma konieczności dwukrotnego przyjazdu w trudniej dostępne miejsca. Mobilne punkty mogą szczepić najczęściej po 200-300 osób. Ich trasa przejazdu oraz miejsca postoju ogłaszane są zawczasu. Na szczepienie można się wcześniej zarejestrować, ale często preparat otrzymać można przychodząc "z ulicy". Busy z powodzeniem kursują już m.in. po Nevadzie, Maine oraz Kolorado. 

"Od pierwszego dnia (epidemii) skupiamy się na szybkim i sprawiedliwym procesie dystrybucji ratujących życie szczepionek, pracując nad ocaleniem jak największej liczby ludzi. I o to właśnie chodzi w tych mobilnych punktach. Bez względu na to, kim jesteś i gdzie mieszkasz, chcemy mieć pewność, że będziesz mógł otrzymać szczepionkę, jeśli ją chcesz" - tłumaczył gubernator Kolorado Jared Polis. Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio ogłosił we wtorek, że także na ulice jego miasta skierowany zostanie w tym tygodniu specjalny mobilny punkt. Wykonywane będzie w nim dziennie po 150-200 zastrzyków preparatem Johnson & Johnson. Po Nowym Jorku krążą już mniejsze pojazdy zapewniające szczepienia. 

07:53

Ministerstwo Zdrowia podało we wtorek, że w szpitalach przebywa 33 544 pacjentów z COVID-19, o 888 więcej niż dzień wcześniej. Wspomagania respiratorem wymaga 3315 chorych, o 46 więcej niż w poniedziałek. Resort zdrowia przekazał też we wtorek, że w kraju przygotowano 44 066 łóżek i 4245 respiratorów dla pacjentów z COVID-19. Wolnych pozostaje ponad 10,5 tys. łóżek i 930 respiratorów.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska odnosząc się do liczby pacjentów hospitalizowanych powiedział, że "to niestety nie napawa optymizmem, ale to jest efekt tych poprzednich bardzo dużych, dziennych ilości zachorowań". W jego ocenie ten tydzień także nie będzie łatwy, biorąc pod uwagę liczbę hospitalizacji. 

Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski wskazał, że liczba hospitalizacji zajętych respiratorów jest spektakularnie wysoko. "Ta liczba rośnie dosyć szybko, utrzymuje się na wysokim poziomie. Myślę, że te wskaźniki będą decydować przede wszystkim o ocenie sytuacji w najbliższym czasie" – powiedział dr Sutkowski. W jego ocenie dane o liczbie zakażeń z czwartku i piątku, które będą dostępne w piątek i w sobotę, powiedzą nam prawdopodobnie o tendencji w pandemii. Jak mówił, rosnąć będzie liczba hospitalizacji i osób z COVID-19, wymagających respiratora. Jednocześnie podkreślił, że nie będą one jeszcze dotyczyć osób, które zakaziły się w święta.

MAŁOPOLSKA

- Sytuacja respiratorowa w Małopolsce należy do najtrudniejszych w kraju – mówił we wtorek podczas briefingu prasowego wojewoda małopolski Łukasz Kmita. Jak poinformował, niewykluczona jest relokacja najciężej chorych pacjentów do innych województw, rozważane jest także wstrzymanie w części szpitali zabiegów zachowawczych.

Kmita mówił, że mimo przedświątecznych wypisów ze szpitali pomiędzy piątkiem a wtorkiem liczba pacjentów hospitalizowanych z powodu COVID-19 wzrosła o 275, a pacjentów w najcięższym stanie – wymagających umieszczenia pod respiratorem - o 36. We wtorek w Małopolsce wolnych było w Małopolsce 13 respiratorów.

"Sięgamy do najgłębszych rezerw. Utworzyliśmy ponad 410 łóżek respiratorowych" – mówił Kmita. Dodał, że w najbliższych dniach liczba ta zwiększy się jeszcze o co najmniej 20, ale i tak znacznie został przekroczony poziom łóżek respiratorowych ze szczytu drugiej fali pandemii, kiedy w całym regionie było ich 350.

Kmita podał, że w poniedziałek wielkanocny zespoły ratownictwa medycznego wyjeżdżały w Małopolsce 861 razy, a w ciągu trzech świątecznych dni 2,5 tys. razy. Blisko 1,8 tys. z tych wezwań dotyczyło osób będących w kwarantannie lub potencjalnie zakażonych koronawirusem, u których wykonywano testy. "Około 30 karetek dziennie czeka przed oddziałami szpitalnymi powyżej godziny" – mówił wojewoda. Jak powiedział, poprosił dyrektorów szpitali, by usprawnić system przyjmowania pacjentów w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych. Najtrudniejsza jest sytuacja w Krakowie, powiecie krakowskim i wielickim.


udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in