Wtorek, 14 kwietnia
Berenika, Walerian, Justyna, Bernard, Martyna

"W statystykach dotyczących koronawirusa liczymy tylko testy genetyczne"

30.03.2020 09:59:00 top 3 6035

Inne państwa włączają do statystyk szybkie testy na koronawirusa, czyli badające przeciwciała, one mają pewne wady – mówił w poniedziałek wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. Dodał, że Polska raportuje tylko testy genetyczne.

W TVP Info Cieszyński odniósł się do pojawiających się wątpliwości, że Polska nie wykonuje wystarczającej liczby testów na obecność koronawirusa.

"Jeżeli popatrzymy, ile na tym samym etapie rozwoju koronawirusa było wykonywanych testów w innych krajach, to ta liczba (w Polsce – PAP) jest dokładnie taka sama. Natomiast na ten moment bardzo wiele krajów przestało raportować liczbę wykonanych testów. Mamy międzynarodowy punkt kontaktowy w Państwowym Zakładzie Higieny i on obecnie nie otrzymuje danych na ten temat z Francji, Niemiec i z Włoch" – powiedział wiceminister.

Dodał, że wszystko wskazuje na to, że inne państwa włączają do statystyk szybkie testy, czyli badające przeciwciała. "My tego nie robimy, dlatego że one nie są w pełni miarodajne, tzn. jeżeli jest wynik dodatni, to on rzeczywiście jest dodatni, natomiast często ten wynik ujemny niekoniecznie jest prawidłowy, czyli jest tzw. fałszywie ujemny" – wyjaśnił.

Poinformował, że w Polsce wykonano kilka tysięcy szybkich testów. "Kolejnych kilkadziesiąt tysięcy zostało przekazanych do szpitali zakaźnych właśnie po to, by sprawdzić te osoby, które mają objawy. Natomiast Hiszpanie, Czesi, inne państwa, zauważyli, że te testy mają pewne wady, ich wiarygodność bywa niepełna. Dlatego liczymy tylko te dające największą pewność testy genetyczne. Jeśli chodzi o aktualne statystyki, to tych testów genetycznych wykonano kilkadziesiąt tysięcy. Tak na prawdę 5 tys. może być wykonywanych każdego dnia" – przekazał.

Według danych Ministerstwa Zdrowia z niedzieli rano w laboratoriach w Polsce przebadano dotąd 42,783 tys. próbek, w ciągu doby – ponad 4,1 tys.

Najnowsze dane MZ mówią o 1905 potwierdzonych zakażeniach i 26 zgonach.

"Kiedy porównujemy Polskę – przynajmniej na ten moment – z innymi krajami, to liczba osób zarażonych koronawirusem jest relatywnie niska. Nie można jednak zbyt wcześnie ogłosić sukcesu, bo tak naprawdę najbliższe tygodnie pokażą, czy na dłuższą metę udało się to tak, jak powinno" – stwierdził.

"Widzimy, że liczba przypadków, jeśli porównamy ją do innych krajów, jeśli popatrzymy na procent, o ile to rośnie każdego dnia, to ten procent się zmniejsza. W sobotę był taki dzień, kiedy stwierdzono jedno duże ognisko i ta statystyka się zmieniła, natomiast jeśli spojrzymy na wzrost (procentowy – PAP) dzień do dnia, to on powoli, ale jednak spada" – ocenił wiceminister.

Dodał, że kluczowe jest przestrzeganie przez Polaków wszystkich obostrzeń, choć, jak mówił, są sygnały, że nie wszyscy to robią.

Podkreślił, że największym zagrożeniem jest obecnie transmisja pozioma wirusa, czyli w ramach zamkniętych grup, dlatego ważne jest zostawanie w domach.

Zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 24 marca, w okresie od 25 marca do 11 kwietnia zakazano przemieszczania się z wyjątkiem m.in. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych i zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej oraz zakupu towarów i usług. Do pięciu ograniczono liczbę osób, które jednocześnie mogą uczestniczyć w mszy lub innym obrzędzie religijnym, wyłączając osoby sprawujące posługę.

Granice są zamknięte dla cudzoziemców do 13 kwietnia. Polscy obywatele, którzy wracają do kraju, są rejestrowani, badani i kierowani na obowiązkową 14-dniową kwarantannę domową.


udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in