Sobota, 06 marca
Róża, Wiktor, Agnieszka, Jordan, Marcin

Nowy komunikat ministerstwa . Premier Francji: przez dwa tygodnie dłuższa godzina policyjna z powodu Covid-19

14.01.2021 09:18:00 top 10 6680

Przedstawiamy informacje aktualne na dzień 14 stycznia 2021 roku o stanie epidemicznym (COVID) w Małopolsce, kraju i na świecie.


20:38

NIEMCY
Niemcy są obecnie jednym z najbardziej dotkniętych pandemią krajów na świecie, jeśli chodzi o liczbę zgonów z powodu Covid-19. Pod względem wskaźnika śmiertelności Niemcy wyprzedziły USA i zbliżają się do poziomu 11 zgonów na milion mieszkańców. Władze apelują o dalsze ograniczanie kontaktów.

W Niemczech procentowo więcej ludzi umiera obecnie z powodu koronawirusa lub w związku z nim niż w USA. I to mimo że w Stanach Zjednoczonych zakażonych jest znacznie więcej osób - pisze w czwartek dziennik "Tagesspiegel", powołując się na dane amerykańskiego Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa, które przedstawiają średnią z ostatnich siedmiu dni.

Na każdy milion mieszkańców USA w środę zakażonych było około 750 osób, w Niemczech około 150. W porównaniu z krajami Unii Europejskiej Niemcy są nawet poniżej średniej, wynoszącej ponad 300 infekcji na milion mieszkańców.

Jednak pod względem śmiertelności Niemcy wyprzedziły Stany Zjednoczone i zbliżają się do 11 zgonów na milion mieszkańców. W USA od środy dziennie umiera nieco ponad 10 osób z powodu Covid-19 lub w związku z tą chorobą. Niemcy są także znacznie powyżej średniej zgonów w UE, wynoszącej około 7,5 na milion mieszkańców.

Wskaźnik śmiertelności w przeliczeniu na potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem jest teraz wyższy w Niemczech niż w USA. Na początku tygodnia 2,2 proc. zakażeń w tym kraju zakończyło się śmiercią, w USA - 1,7 proc.

Pod względem liczby zgonów na milion mieszkańców Niemcy należą obecnie do krajów najbardziej doświadczonych przez pandemię. Tylko Wielka Brytania i cztery kraje UE - Szwecja, Czechy, Litwa i Portugalia - są pod tym względem w gorszej sytuacji. Brytyjczycy odnotowali najwyższą liczbę zgonów na milion mieszkańców w ciągu ostatnich siedmiu dni - 23,1.

Wysoka śmiertelność może być związana z rozkładem wieku ofiar pandemii. Trend jest jasny: ludzie, którzy zmarli z powodu koronawirusa w Niemczech, są starsi niż w USA. Według Instytutu im. Roberta Kocha (RKI) w Berlinie 96 procent zmarłych w Niemczech ma więcej niż 60 lat, a nieco mniej niż 70 procent ma więcej niż 80 lat. W Stanach Zjednoczonych cztery na pięć zgonów spowodowanych koronawirusem dotyczy osób powyżej 65 lat, ale tylko 60 procent ma więcej niż 75 lat.

Fakt, że USA mają znacznie więcej potwierdzonych zakażeń, ale mniej zgonów, można również wytłumaczyć faktem, że w USA przeprowadza się znacznie więcej testów. W ciągu ostatnich kilku dni na 1000 mieszkańców przypadały tam średnio cztery testy, w Niemczech jest to nieco ponad jeden test na 1000 mieszkańców.

W czwartek poinformowano o największej dobowej liczbie zgonów w Niemczech od początku pandemii - według RKI potwierdzono ich 1244, co daje łączną liczbę 43 881 zmarłych w kraju.

Ze względu na utrzymująca się złą sytuację epidemiczną RKI zwrócił się do pracodawców o większe umożliwienie pracownikom pracy w domu. "Teraz praca w domu chroni zdrowie nas wszystkich, do tego potrzebujemy jeszcze bardziej odpowiedzialnych pracodawców" - powiedział prezes RKI Lothar Wieler, cytowany przez telewizję ARD.

Wieler podkreślił, że każda infekcja to o jedną za dużo. "Oddziały intensywnej opieki medycznej w Niemczech prawdopodobnie nigdy nie były tak zajęta jak obecnie" - powiedział.

Zaapelował do obywateli o dalsze ograniczanie kontaktów, mówiąc, że przestrzeganie środków chroniących przed rozprzestrzenianiem się wirusa jest obecnie "ważniejsze niż kiedykolwiek".

Wezwał również do unikania niepotrzebnych podróży ze względu na nowe warianty koronawirusa. Do środy wszystkie znane obecnie przypadki, w których wykryto nowe szczepy, zostały przywiezione do Niemiec przez podróżnych.

"Musimy być bardzo ostrożni, zwłaszcza jeśli chodzi o brytyjską mutację tego wirusa" - powiedział stacji n-tv Ralph Brinkhaus, przewodniczący frakcji parlamentarnej CDU/CSU. "Nie wiemy jeszcze, jakie dalsze działania będą konieczne w najbliższych tygodniach" - podkreślił.


20:35

FRANCJA
Rząd Francji wydłużył w czwartek z powodu pandemii Covid-19 godzinę policyjną, która od soboty na terenie całego kraju obowiązywać będzie od 18:00 do 6:00 rano. Premier Jean Castex na konferencji prasowej poinformował, że taki stan będzie utrzymany przez co najmniej dwa tygodnie.

Obecnie godzina policyjna w większości francuskich departamentów rozpoczyna się o godzinie 20:00, ale od soboty w całym kraju już po 18:00 nie będzie można opuszczać domu poza wyjątkowymi sytuacjami, do których należeć będą powroty z pracy lub szkoły, zakupy pierwszej potrzeby czy wizyty lekarskie.

"Z wyjątkami związanymi z misjami służby publicznej, wszystkie miejsca, biznesy czy usługi przeznczone dla publiczności będą zamknięte o godzinie 18:00" - powiedział Castex.

Zdaniem premiera w departamentach, w których godzina policyjna już od pewnego czasu obowiązuje od 18:00, dwukrotnie, a nawet trzykrotnie zmniejszyła się szybkość transmisji koronawirusa.

Ze względu na pojawiające się we Francji przypadki zakażenia brytyjską mutacją koronawirusa władze wprowadziły także kolejne obostrzenia dla podróżnych, przybywających do Francji spoza Unii Europejskiej. Takie osoby będą musiały przedstawić negatywny test na koronawirusa oraz samodzielnie poddać się tygodniowej izolacji, a następnie przejść kolejny test metodą PCR.

Castex zapowiedział też, że od 25 stycznia studenci pierwszego roku studiów będą mogli wznowić zajęcia na swoich uczelniach w małych grupach. Natomiast w ramach strategii powrotu uczniów do nauki po zimowej przerwie w szkołach przeprowadzane będzie miesięcznie co najmniej milion testów na koronawirusa.

"Chcemy uniknąć zamykania placówek oświatowych - powiedział Castex i jednocześnie poinformował o nowych restrykcjach sanitarnych w szkołach. Zawieszone zostają do odwołania wszystkie zajęcia z wychowania fizycznego w pomieszczeniach oraz pozalekcyjne zajęcia fizyczne. "Nie chcemy zamykać szkół, ale jeśli będzie duży przyrost liczby zakażeń, będziemy musieli zorganizować naukę zdalną" - zaznaczył premier.

Szczególną uwagę Castex zwrócił na szkolne stołówki, gdzie trzeba zdejmować maseczki. Zgodnie z najnowszymi wytycznymi uczniowie tej samej klasy będą musieli jeść razem, możliwe będzie wydłużenie czasu na posiłek, a w ostateczności wprowadzone będzie wydawanie dań na wynos.

Zdaniem Castexa sytuacja epidemiczna we Francji jest "pod kontrolą", ale "krucha", a niepokój wzbudza "pojawienie się nowych, bardziej zaraźliwych szczepów" koronawirusa. Wprawdzie nie przewiduje się trzeciego lockdownu, ale premier podkreślił, że może on zostać wprowadzony "bezzwłocznie" w przypadku "pogorszenia się sytuacji epidemicznej".

"Jeśli w najbliższych dniach zaobserwujemy silne nasilenie epidemii, będziemy musieli bezzwłocznie zdecydować o kolejnych obostrzeniach" - powiedział Castex. "Wirus nadal aktywnie krąży” - mówił premier podkreślając, że liczba dobowych zakażeń utrzymuje się na "wysokim poziomie" i obecnie wynosi około 16 tys. przypadków dziennie.

Castex pokreślił także, iż szczepienia są „najwyższym priorytetem w celu wyjścia” z obecnego kryzysu. Jednocześnie wezwał Francuzów do "zbiorowego wykazania się cierpliwością i odpowiedzialnością". "Najwyższym priorytetem wyjścia z tego kryzysu są szczepienia. Ale razem będziemy musieli wykazać się cierpliwością i odpowiedzialnością, ponieważ szczepienie będzie w stanie nas dostatecznie chronić przez kilka miesięcy" - powiedział.

Premier zapowiedział również przyspieszenie kampanii szczepień poprzez otwarcie w poniedziałek 700 dodatkowych ośrodków, w których zaszczepić się będą mogły osoby w każdym wieku mające choroby wysokiego ryzyka, w szczególności osoby cierpiące na ciężką niewydolność nerek lub będące po przeszczepie tego narządu, osoby leczone na raka i z zespołem Downa. W sumie akcją tą ma być objętych ok. 800 tys. osób.

Do tej pory we Francji, według ministerstwa zdrowia, pierwszą dawkę szczepionki otrzymało 247 tys. osób.

W czwartek francuskie ministerstwo zdrowia poinformowało o 21 228 zakażeniach w ciągu ostatniej doby. Dzień wcześniej było ich 23 852. W minionych 24 godzinach zmarły 282 zainfekowane koronawirusem osoby. Liczba pacjentów na oddziałach intensywnej terapii wzrosła o 15 do 2726, podczas gdy całkowita liczba osób hospitalizowanych z powodu Covid-19 wzrosła o 248 i wynosi 25 017. (PAP)


13:48

Od 18 stycznia od godz. 4.00 obowiązkowe będzie okazanie negatywnego wyniku testu na obecność koronawirusa przed wjazdem do Wielkiej Brytanii dla wszystkich przyjezdnych powyżej 11. roku życia - poinformowała w czwartek ambasada Polski w Wielkiej Brytanii. 

Test będzie musiał zostać zrobiony maksymalnie 72 godziny przed podróżą. Ponadto po przyjeździe do Wielkiej Brytanii będzie obowiązywała 10-dniowa samoizolacja. Według danych ze środy w Wielkiej Brytanii liczba wykrytych od początku epidemii infekcji SARS-CoV-2 wynosi obecnie 3 211 576, co jest piątym najwyższym bilansem na świecie - więcej jest tylko w USA, Indiach, Brazylii i Rosji. We wtorek odnotowano tam aż 1564 zgony z powodu Covid-19, co jest najwyższym bilansem od początku epidemii w tym kraju. Do wtorku włącznie pierwszą dawkę szczepionki przeciw Covid-19 otrzymało w Wielkiej Brytanii 2 639 309 osób, zaś drugą - 428 232. W Wielkiej Brytanii trwa debata na temat ewentualnego dalszego zaostrzenia restrykcji w związku ze stale rosnącą liczbą zakażeń. Jak na razie rząd stoi na stanowisku, że zamiast nakładać kolejne restrykcje, ważniejsze jest, by przestrzegać istniejących i bardziej rygorystycznie je egzekwować, ale nie wyklucza dalszego zaostrzenia, jeśli ludzie nie będą się stosować do obostrzeń.

13:46

Sytuacja w Małopolsce, nowe zakażenia/nowe zgony:
- Kraków - 109 / 0,
- krakowski - 37 / 0,
- chrzanowski - 25 / 1,
- oświęcimski - 21 / 0,
- brzeski - 14 / 1,
- tarnowski - 14 / 0,
- Nowy Sącz - 12 / 0,
- limanowski - 10 / 0,
- myślenicki - 10 / 0,
- olkuski - 10 / 0,
- wadowicki - 10 / 0,
- gorlicki - 9 / 9,
- nowosądecki - 9 / 0,
- bocheński - 8 / 0,
- miechowski - 7 / 0,
- Tarnów - 7 / 0,
- proszowicki - 6 / 0,
- nowotarski - 5 / 0,
- tatrzański - 5 / 0,
- wielicki - 5 / 0,
- dąbrowski - 2 / 1,
- suski - 2 / 0.

11:15

Komunikat Ministerstwa Zdrowia: 

Mamy 9 436 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: 
- mazowieckiego (1231),
- wielkopolskiego (1058), 
- kujawsko-pomorskiego (993),
- pomorskiego (878), 
- zachodniopomorskiego (788),
- śląskiego (727),
- warmińsko-mazurskiego (690),
- łódzkiego (554),
- dolnośląskiego (463),
- lubelskiego (403),
- małopolskiego (337),
- podlaskiego (291),
- lubuskiego (288),
- opolskiego (235),
- podkarpackiego (233),
- świętokrzyskiego (164). 
103 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną. 

Z powodu COVID-19 zmarły 92 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 289 osób. Liczba zakażonych koronawirusem: 1 414 362/ 32 456 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). 

W związku z korektami wprowadzanymi na bieżąco przez laboratoria w systemie EWP, globalna liczba zakażeń i zgonów od początku pandemii może nie być sumą kolejnych dziennych zakażeń lub zgonów.  

Jednocześnie zachęcamy do korzystania ze strony internetowej www.gov.pl/raport-zakazen, prezentującej codzienne raporty zakażeń od poziomu danych ogólnopolskich do poziomu danych powiatowych.

09:22


CHINY
Państwowa komisja zdrowia ChRL poinformowała w czwartek o 138 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. Jest to największy dobowy przyrost zakażeń od 10 miesięcy. W Pekinie powiadomiono też o pierwszym od połowy maja zgonie z powodu Covid-19.

09:21

Zwiększa się odsetek osób, które chcą się zaszczepić przeciwko Covid-19. Obecnie chce się zaszczepić 60,9 proc. ankietowanych - wynika z sondażu IBRiS dla czwartkowej "Rzeczpospolitej".

"Rzeczpospolita" opublikowała w czwartek najnowszy sondaż IBRiS, który został przeprowadzony w dniach 8–9 stycznia na 1100-osobowej grupie respondentów. Wynika z niego, że obecnie chce się zaszczepić przeciwko Covid-19 60,9 proc. ankietowanych.

"Przy czym zdecydowanie chcących jest aż 37,2 proc. respondentów. Kolejne 23,7 proc. osób odpowiedziało, że raczej się zaszczepi. Zdecydowanie przeciwnych szczepieniu jest 16,3 proc. respondentów, a 11,8 proc. odpowiedziało, że raczej się nie zaszczepi" - czytamy.

Gazeta wskazuje, że styczniowy sondaż pokazał wzrost chętnych na szczepienia przeciwko Covid-19, w porównaniu z poprzednim sondażem z drugiej połowy grudnia aż o 14 punktów procentowych. "Przy czym największy spadek odnotowano wśród osób, które przed świętami twierdziły, że „raczej się nie zaszczepią". W grudniu odpowiedziało tak 27,1 proc. respondentów. Trzy tygodnie później grupa ta stopniała do 11,8 proc." - pisze "Rz".

"Nie zmieniła się natomiast za bardzo grupa osób zdecydowanie sceptycznych wobec szczepienia. W grudniu wynosiła ona 17,1 proc. W styczniu – 16,3 proc." - podaje dziennik.

W rozmowie z "Rzeczpospolitą" szef IBRiS Marcin Duma zauważył dwie przyczyny zwiększonej liczby osób chętnych na szczepienia. "Pierwsza to fakt, że szczepienia już ruszyły i nie ma zbyt wielu sygnałów o działaniach niepożądanych. Ludzie obawiali się, że szczepionka przygotowana w tak krótkim czasie może nie być bezpieczna" - powiedział szef IBRiS.

"Drugim powodem wskazanym przez eksperta jest coraz większe zmęczenie obostrzeniami sanitarnymi. A szczepienie wydaje się jedynym sposobem na odzyskanie kontroli nad własnym życiem" - czytamy.

09:19

Część chorych po przejściu COVID-19 odczuwa skutki choroby jeszcze przez wiele miesięcy i wymaga intensywnej rehabilitacji. Dotyczy to szczególnie osób, które przez kilka tygodni przebywały w szpitalu – zwraca uwagę Damian Wiśniewski, fizjoterapeuta z Warszawy.

Według najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia dotychczas wyzdrowiało ponad 1 147 tys. osób zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2. Część z nich po przejściu choroby odczuwa jej skutki jeszcze przez wiele miesięcy. Szybko się męczą nawet po wykonaniu prostych czynności, dokuczają im duże skoki tętna, duszność i napady kaszlu. Inni, szczególnie ci, którzy wymagali hospitalizacji, mają osłabione mięśnie z powodu długotrwałego unieruchomienia.

„Pacjenci po wyjściu ze szpitala często chcą wrócić do dotychczasowego rytmu życia, do pracy, ale wciąż nie są wydolni fizycznie. Często utrzymują się u nich wysiłkowe spadki saturacji (wysycenie krwi tlenem), które mogą doprowadzić do przeciążenia serca” – zaznacza w informacji przekazanej PAP Damian Wiśniewski, trener przygotowania motorycznego i fizjoterapeuta w klinice Carolina Medical Center. Tamtejszy zespół na co dzień pracuje z pacjentami po COVID.

Specjalista wyjaśnia, że w szpitalu organizm był wspomagany tlenem, a pozbawiony takiej pomocy - wolno adaptuje się do nowej sytuacji. Zdarza się, że nawet podczas tak nieznacznego wysiłku, jaki jest rozmowa, znacząco spada wskaźnik saturacji. Towarzyszy temu uczucie zmęczenia.

„Skoro przy tak niewielkim wysiłku dochodzi do desaturacji, to w jaki sposób w ogóle podjąć aktywność fizyczną? To jest właśnie zadanie dla fizjoterapeutów, odpowiednie prowadzenie pacjentów tak, aby wesprzeć organizm w regeneracji” – podkreśla Wiśniewski.

Pacjent powinien zgłosić się na wyznaczoną rehabilitację z wynikiem EKG oraz spirometrii. Dobrze jest przyjść z własnym pulsoksymetrem, żeby przeprowadzić testy oceniające tolerancję organizmu na wysiłek i ustalić parametry zalecanych aktywności.

Pierwsze zajęcia to nauka poprawnego oddychania, niezwykle ważna dla odzyskania sprawności. Mechanizmy oddechowe podczas choroby zostały zaburzone i na nowo trzeba je uruchomić.

Fizjoterapeuta tłumaczy, że oprócz ćwiczeń pacjentom proponowana jest terapia manualna, rozluźniająca wszystkie mięśnie oddechowe. "Pracujemy nad poprawą ruchomości obręczy barkowej oraz nad odcinkiem piersiowym kręgosłupa. Wykonujemy techniki osteopatyczne, poprawiające pracę przepony oraz drożność płuc, celem polepszenia ukrwienia w obrębie płuc. Pobudzanie mięśni przepony pomaga rozluźnić mięśnie karkowe i obręcz barkową. Często obserwujemy wtedy wzrost wskaźnika saturacji, gdyż pacjentom łatwiej się wtedy oddycha” - wymienia.

Najbardziej niekorzystne jest długotrwałe przebywanie w pozycji leżącej, gdyż organizm człowieka mocno się wtedy osłabia. Dochodzi do zaniku mięśni, w tym - pośladkowych. „Pacjenci, którzy spędzili kilka tygodni w łóżku, skarżą się na szczególnie dotkliwe bóle lędźwiowego odcinka kręgosłupa. Opisują, że ich ciało jest twarde jak beton i bolesne przy każdym ruchu. U takich osób wdrażamy terapię rozluźniania wszystkich mięśni kończyn dolnych, pionizację i uruchamianie, tak by mogły samodzielnie przemieszczać się po sali” – tłumaczy Damian Wiśniewski.

Fizjoterapia oddechowa oraz ogólnousprawniająca jest ważną częścią kompleksowego leczenia pacjentów po COVID-19. Głównym jej celem jest zmniejszenie objawów duszności, poprawa obniżonej pojemności płuc, przeciwdziałanie powikłaniom powstałym w przebiegu niewydolności oddechowej i unieruchomienia, a także zmniejszenie lęku po chorobie i leczenie depresji. (PAP)


09:18

Do środy w Polsce zaszczepiło się przeciw COVID-19 prawie 338 tys. osób. Według danych ze środy do punktów szczepień dostarczono 483 tys. dawek, z czego 818 zostało zmarnowanych.

Szczepienia rozpoczęły się 27 grudnia. W grupie zero szczepieni są w szpitalach węzłowych pracownicy sektora ochrony zdrowia (lekarze, pielęgniarki i farmaceuci), pracownicy DPS-ów i MOPS-ów, personel pomocniczy i administracyjny w placówkach medycznych, w tym w stacjach sanitarno-epidemiologicznych, a także rodzice wcześniaków.

Pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk poinformował na środowej konferencji prasowej, że do środy zaszczepiono prawie 388 tys. osób. Podał też, że 483 tys. dawek dostarczono do punktów szczepień, z czego 818 zostało zmarnowanych. U 50 zaszczepionych zaobserwowano niepożądany odczyn.

Prezes Agencji Rezerw Materiałowych na tej samej konferencji informował, że do Polski trafiło 1 051 830 szczepionek przeciw COVID-19. W magazynach ARM przechowywanych jest ich 586 365, a 483 465 zostało wydanych do punktów szczepień. Podkreślił, że liczby te pokazują "wszystko, co jest w systemie dystrybucji szczepionek".

Szczepienia wykonywano jedynie preparatem firmy Pfizer i BioNTech. We wtorek dotarły również szczepionki firmy Moderna – pierwsza partia liczyła 29 tys. dawek. Z magazynu ARM w Wąwale w pobliżu Tomaszowa Mazowieckiego szczepionki Moderny trafią do hurtowni farmaceutycznych, a następnie do szpitali węzłowych w całym kraju.

Mechanizm działania preparatów Pfizera i Moderny jest taki sam. Są to szczepionki mRNA. Chociaż ten rodzaj szczepionek nigdy wcześniej nie był stosowany u ludzi na szeroką skalę, to jednak eksperci zwracają uwagę, że technologia ta jest rozwijana od wielu lat, np. w terapii nowotworowej i w opracowaniu różnych szczepionek wirusowych. Produkcja szczepionek mRNA jest szybsza niż klasycznych i nie wymaga pracy z wirusem – potrzebna jest tylko jego informacja genetyczna.

Od 15 stycznia ruszą zapisy na szczepienia dla seniorów powyżej 80 lat, tydzień później dla seniorów powyżej 70 lat. Ich szczepienia rozpoczną się 25 stycznia. Do szczepienia można się zapisywać na trzy sposoby – pierwszy to rejestracja przez Internetowe Konto Pacjenta, drugi to infolinia 989, a ostatni sposób to zapisywanie się bezpośrednio w punktach szczepień.

Od 18 do 22 stycznia zespoły wyjazdowe zaszczepią pensjonariuszy domów opieki społecznej.

We wtorek szef resortu zdrowia Adam Niedzielski wraz z rzecznikiem praw pacjenta Bartłomiejem Chmielowcem zaprezentował podstawowe założenia projektu ustawy o Funduszu Kompensacyjnym. Projekt ustawy w poniedziałek ma być przedstawiony do konsultacji. To z niego mają pochodzić odszkodowania za działania niepożądane szczepionek przeciw COVID-19, a od 2022 roku zapisy tej regulacji – jak zapowiedział Niedzielski – mają odnosić się do niepożądanych odczynów powstałych wskutek wszystkich szczepień ochronnych.

O odszkodowanie za działanie niepożądane szczepionek przeciw COVID-19 będą mogły ubiegać się osoby hospitalizowane przynajmniej 14 dni lub te, które doznają wstrząsu anafilaktycznego – poinformowano.

Świadczenie kompensacyjne – według przedstawionych szacunków – będzie wahało się w przedziale od 10 tys. zł w przypadku minimalnego progu 14 dni hospitalizacji, aż do 100 tys. zł. Z informacji przekazanych przez Niedzielskiego we wtorek wynika, że niepożądane odczyny wystąpiły u 37 zaszczepionych. Jak wymienił minister, 32 miały charakter łagodny, 4 poważny i jeden ciężki.

Finansowanie funduszu w pierwszym okresie, kiedy będzie on dotyczył świadczenia kompensacyjnego związanego ze szczepieniem covidowym, pochodzić będzie ze środków przeznaczonych na przeciwdziałanie COVID-19, jak również z wpłat producentów, którzy będą rejestrowali swoje produkty.(PAP)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in