Wtorek, 29 września
Michał, Michalina, Franciszek, Rafał, Gabriel

"Dziennik zarazy": ogniska, kiszenie ogórków i pożyczki

26.08.2020 10:26:00 ms 6 18748

Zapraszamy do przeczytania kolejnego odcinka felietonu "Dziennik zarazy". Autorem jest nasz Czytelnik, który przebywał na domowej kwarantannie. Obecnie jest na "wolności", pracuje i w wolnej chwili pisze felietony.

Jako stały bywalec górskich szlaków mam cośkolwiek wiedzę o ogniskach. Tak wiec jak ktoś pali sobie ognisko to jest to jedno ognisko. Jak palą się dwa ogniska to są to dwa ogniska. Na polach namiotowych to i z pięć ognisk można napotkać. Natomiast jak ktoś mówi, że widzi wokół w lesie liczne ogniska rozproszone to należy spier...(niczać) bowiem pewnie ma na myśli pożar ale poprawność polityczna albo brak doświadczenia mu nie pozwala wymówić tego słowa. Więc obecnie mamy liczne ogniska rozproszone w Polsce i tego się mamy trzymać.

Jakby na zawołanie powstają ruchy antymaseczkowe, które w znacznej mierze składają się z członków wcześniejszych ruchów antyszczepionkowych. Nie jest tych ludzi zbyt wielu ale są głośni i bardzo obecni w internecie. Niestety są wspierani przez lekko wypalonych i przebrzmiałych celebrytów medialnych, którzy choćby w ten sposób pragną odzyskać trochę sławy i poczuć oddech fanów wokół siebie. Przykładem może być jedna z wokalistek znana z nowatorskiego odśpiewania hymnu państwowego na mistrzostwach świata w piłce kopanej, która stwierdziła, że „ona by sobie niczego wstrzyknąć nie dała”. Nie żebym się znał ale znajomy lekarz dodał - „niczego oprócz botoksu w nadmiernej ilości”. Co do interpretacji hymnu, można znaleźć tę „melodię” w sieci. Więc jakby ktoś chciał to może zrobić eksperyment bo podobno jak z tymi krowami w Niemczech, którym puszczają Mozarta, a one więcej mleka dają, puszczony utwór pani wokalistki przyśpiesza kiszenie ogórków. 

Jednakże wracając do ruchów anty – wystarczy, że rząd coś nakaże lub zakaże i jak grzyby po deszczu pojawiają się eksperci spraw tajemnych, a wraz z nimi teorie spiskowe. Następnie gremialnie dochodzi do manifestacji, negowania poleceń, zgromadzeń oraz częstego w tych grupach społecznego nieposłuszeństwa. Aż się prosi by ktoś w tym rządzie, pod groźbą surowych kar, zakazał srać w majtki. Stawiam sto dolarów przeciwko czapce gruszek, że natychmiast w internecie zaroiłoby się od osobników wietrzący kolejny spisek masonów, żydów albo cyklistów. Możliwe, że dołączyłaby do ruchu wrogów nie srania w pory Kaja Godek. Pojawiłoby się masę filmików jak defekowanie w gacie poprawia zdrowie. Do ruchu dołączyliby politycy by zagospodarować tenże elektorat. Liczni „eksperci” wykopani z głębin internetu zachwycaliby się kupą w majtkach. Konstytucjonaliści zaczęliby krzyczeć o równości i poszanowaniu wolności człowieka osranego. A w tym czasie………………………………………

A w tym czasie Premier Morawiecki spokojnie wziąłby tą pożyczkę nisko oprocentowaną 11 000 000 000 Euro, o którą się stara w Unii Europejskiej żeby pewnie jeszcze bardziej zrównoważyć najbardziej (jak sam mówił) zrównoważony budżet od czasów Mieszka Pierwszego.

P.S. Czy pisałem by nie czytać przy jedzeniu?  Nie. To teraz napiszę

P.S.2 Czy wiecie, że ta pożyczka - jak dojdzie do skutku - pozwoli ministrowi Sasinowi drukować nieważne karty wyborcze przez następne 628 lat?

P.S. 3 Jakby natomiast tą pożyczkę wydać na maszty zapowiadane przez Pana Premiera i zakładając, że jeden maszt będzie kosztował 50 tys. zł - stanie w Polsce trzy maszty na każdym kilometrze kwadratowym kraju.

udostępnij
Komentarze (0)
Komentarze
Nowe
Popularne
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in