Jest wstępny raport Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych w sprawie katastrofy awionetki Zodiak CH601 HD, która 14 października ubiegłego roku rozbiła się w miejscowości Bugaj w gminie Biecz. W katastrofie zginęli 51-letnia kobieta i 52-letni mężczyzna. Lecieli z Mielca do Baia Mare w Rumunii.
O zdarzeniu informowaliśmy w Katastrofa awionetki – film z miejsca katastrofy i Katastrofa awionetki – relacja straży pożarnej.
Jak ustaliła PKBWL, pilot i pasażerka przylecieli feralnego dnia do Mielca, gdzie brali udział w imprezie „Jesień w Karpatach”. Według jej planu, grupa samolotów miała wylecieć do Rumunii i Ukrainy z międzylądowaniem na wcześniej zaplanowanych lotniskach i po dwóch dniach wrócić do Mielca.
Rano 51-letni pilot szczegółowy plan lotu i wziął udział w odprawie przedlotowej.
- Został poinformowany o warunkach pogodowych na przewidywanej trasie, specyfice latania nad górami. Ustalono też sposób przelotu w ugrupowaniu – czytamy w raporcie.
Po odprawie celnej, około godziny 14:10 nastąpił start grupy, w której leciał Zodiak.
- Była to grupa czterech najwolniejszych samolotów z wszystkich uczestniczących w przelocie – stwierdziła Komisja. – Zodiak zajął miejsce jako drugi z kolei za prowadzącym całe ugrupowanie (…). Prowadzący był odpowiedzialny za utrzymywanie łączności (…) i nawigację.
Odległość pomiędzy poszczególnymi samolotami wynosiła około 200 m.
Jeszcze w rejonie Mielca z powodu zachmurzenia grupa musiała nieco zwiększyć wysokość lotu, a potem zmienić kurs o kilka stopni. Mimo to, samoloty dwukrotnie wlatywały w chmury. Gdy doszło do tego po raz drugi, prowadzący wydał komendę do zawrócenia całej grupy – miały wykonywać manewr pojedynczo, według jego zaleceń.
Po wyjściu z chmury prowadzący nawiązał łączność z wszystkimi samolotami oprócz Zodiaca, który nie odpowiadał na wezwania. Nakazał więc pozostałym powrót do lotniska w Mielcu, a sam został w rejonie utraty łączności z Zodiakiem, ciągle wywołując go przez radio. Była godzina 14:50.
- Najprawdopodobniej w tym czasie samolot Zodiak uległ wypadkowi rozbijając się w miejscowości Bugaj w powiecie gorlickim – stwierdziła Komisja. – Pilot oraz pasażerka zostali wcześniej wyrzuceni z samolotu na wysokości około 150 m ponosząc śmierć na miejscu. Natomiast samolot rozbił się około 250 m dalej ulegając całkowitemu zniszczeniu.
Fot.: Archiwum
Meteorolodzy ostrzegają o przymrozkach, które dzisiejszej nocy wystąpią w Małopolsce. więcej »
Po raz kolejny mieszkańcy Gorlic będą mu... »
Biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej Andrzej Jeż (pochodzący z Limanowej) został nowym biskupem diecezjalnym w Tarnowie. To historyczne wydarzenie, w dziejach diecezji, która ma 225 lat. Nigdy wcześniej biskup ordynariusz nie wywodził się z duchowieństwa tarnowskiego. więcej »