Złe powietrze zabija dwa razy więcej ludzi niż sądzono

18.03.2019 07:36:00 top 7 3316

Zanieczyszczenie powietrza może powodować dwa razy więcej śmierci niż wcześniej uważano. Według ostatnich szacunków w Polsce złe powietrze skraca nam życie prawie o trzy lata.

Kiedy zanieczyszczenie powietrza przekracza dopuszczalne normy, specjaliści zalecają ograniczenie ruchu na powietrzu. Niestety, takie sytuacje zdarzają się w naszym kraju zwłaszcza zimą, podczas silnych mrozów, kiedy domowe piece pracują pełną parą i spalają rzeczy, które nigdy nie powinny zostać spalone.

Jednocześnie zimą panują warunki utrudniające rozpraszanie się zanieczyszczeń powietrza. Stosunkowo często dochodzi wtedy do inwersji temperatury (przy powierzchni ziemi jest ona niższa niż wyżej, a to blokuje pionowy ruch powietrza), jest słaby wiatr i wyż atmosferyczny.

Z kolei wiosną i latem panują sprzyjające warunki do podwyższenia wskaźników ozonu przyziemnego, który powstaje w wyniku reakcji fotochemicznych tlenków azotu i lotnych związków organicznych w atmosferze (źródło to spaliny z samochodów i zanieczyszczenia przemysłowe). Powstawaniu ozonu sprzyja słoneczna pogoda i wysoka temperatura powietrza. „Ozon ma zdolność przenoszenia się na duże odległości, dlatego jego stężenia na obszarze Polski w dużej mierze zależą od stężeń ozonu w masach powietrza napływających nad teren naszego kraju – głównie z południowej i południowo-zachodniej Europy – informuje Inspekcja Ochrony Środowiska.

Podwyższone stężenie ozonu w powietrzu może prowadzić do reakcji zapalnych oczu czy chorób dróg oddechowych, w tym nasilenia objawów astmy oraz zmniejszenia wydolności płuc. Specjaliści wskazują, że organizm człowieka instynktownie broni się przed przedostającym się do płuc ozonem i zmniejsza ilość wdychanego tlenu, co w konsekwencji może powodować nasilenie chorób układu krążenia. Ozon może powodować senność, bóle głowy i znużenie oraz spadek ciśnienia tętniczego krwi. 

Drobne pyły zawieszone w powietrzu tworzą tzw. smog. Dotychczasowe badania dowodzą, że pyły, zwłaszcza PM 2,5 (czyli drobinki mniejsze niż 2,5 mikrometra) powodują liczne zaburzenia funkcjonowania układu sercowo-naczyniowego, które prowadzą do nadciśnienia, udarów i zawałów. 

Jak bardzo szkodzi nam zanieczyszczone powietrze

Jednak złe powietrze nie tylko szkodzi, ale i zabija. Część zgonów związanych z różnego typu chorobami niezakaźnymi da się bezpośrednio przypisać właśnie wpływowi zanieczyszczeń. Jeszcze do niedawna liczbę zgonów z powodu chorób naczyniowo-sercowych spowodowanych zanieczyszczeniami obliczano w Europie na 269 tys. rocznie.

Jednak najnowsze wyniki badań są znacznie bardziej alarmujące. Zespół prof. Thomasa Munzela, szefa oddziału ogólnej kardiologii Uniwersyteckiego Centrum Medycznego w Moguncji, zastosował nowy sposób modelowania skutków zdrowotnych, jakie zanieczyszczone powietrze powoduje u ludzi. 

Podobnie jak we wcześniejszych badaniach, pod uwagę wzięto zarówno cząsteczki PM 2,5, jak i ozon. Okazało się, że w Europie liczba zgonów z powodu chorób naczyniowo-sercowych spowodowanych zanieczyszczeniami wyniosła w 2015 roku aż 379,2 tys. Natomiast całkowita liczba osób, które zmarły na skutek schorzeń związanych z zanieczyszczeniami powietrza sięgnęła 790 tys.! Z tego 659 tys. w samej Unii Europejskiej. 

Badacze wyliczyli również, że na całym świecie pyły PM 2,5 jak i O3 odpowiadają za zgon 8,8 miliona osób rocznie, podczas gdy wcześniejsze szacunki wspominały o 4,5 miliona. 

– Oznacza to, że zanieczyszczenie powietrza powoduje więcej zgonów niż palenie tytoniu, które według Światowej Organizacji Zdrowia w 2015 roku zabiło 7,2 miliona ludzi. Palenia można  jednak uniknąć, a zanieczyszczenia powietrza nie – mówi prof. Munzel. 

Kardiolog zwraca również uwagę, że blisko 800 tysięcy wywołanych zanieczyszczeniami zgonów w Europie przekłada się na krótszą o ponad dwa lata średnią oczekiwaną długość życia. 

Co jeszcze ujawniły badania zespołu prof. Munzela:

  • Na świecie zanieczyszczenie powietrza odpowiada za średnio 120 dodatkowych śmierci na każde 100 tys. osób. 
  • W Europie i 28 krajach UE te średnie były jeszcze wyższe i wynosiły 133 i 129 na każde 100 tys. mieszkańców. 
  • W krajach wschodniej Europy: Bułgarii, Rumunii, Chorwacji i na Ukrainie notuje się już ponad 200 zgonów na każde 100 tys.
  • W Niemczech i Polsce liczby te wynoszą 154 i 150. 

Fakt, że w niektórych krajach wspomniane powyżej liczby są tak wysokie, nie oznacza, że jest tam dużo gorsze powietrze.  Różnice wynikają z tego, że u naszych sąsiadów jest większe zagęszczenie ludności w obszarach, gdzie są większe zanieczyszczenia.  

Prof. Munzel zwraca uwagę, że europejskie normy związane z PM 2,5 znacznie przekraczają normy zalecane przez Światową Organizację Zdrowia, czyli WHO. Europejskie to 25 mikrogramów na metr sześcienny, a WHO – 10 mikrogramów. Pomimo tego, że w Europie normy te są znacznie bardziej tolerancyjne, i tak często bywają przekraczane. To musi się zmienić, jeśli chcemy dłużej żyć. 

– Powiązania między zanieczyszczeniem powietrza a chorobami sercowo-naczyniowymi, jak również układu oddechowego są dobrze znane. Powoduje ono uszkodzenia w naczyniach krwionośnych poprzez zwiększony stres oksydacyjny, a to z kolei prowadzi do podwyższonego ciśnienia krwi, cukrzycy, udaru, zawału i niewydolności serca – mówi prof. Munzel. 


(Źródło: Anna Piotrowska, zdrowie.pap.pl)

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in