Wtorek, 13 kwietnia
Przemysław, Ida, Marcin, Hermenegilda, Artemona, Justyna

Nieco ponad 8000 nowych zakażeń. WHO: na razie nie popieramy paszportów szczepionkowych jako warunku podróży

06.04.2021 08:18:00 top 13 8060

Codzienne informacje na temat sytuacji COVID-19 w Limanowej, Małopolsce, Polsce i na świecie.

19:54

WHO
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) nie popiera wprowadzenia paszportów szczepionkowych jako warunku podróżowania - poinformowała we wtorek rzeczniczka WHO Margaret Harris. Uzasadniła, że nie jest jasne, czy szczepienia zapobiegają transmisji koronawirusa, a paszporty mogą być dyskryminujące.

"Jako WHO, na tym etapie nie chcielibyśmy, by paszport szczepionkowy był wymagany przy wjeździe lub wyjeździe, ponieważ na razie nie jesteśmy pewni, czy szczepionka zapobiega transmisji (koronawirusa)" - powiedziała Harris na konferencji prasowej. "Oprócz wszystkich innych pytań, pojawia się kwestia dyskryminacji osób, które z różnych przyczyn nie są w stanie się zaszczepić" - dodała. Jak oświadczyła Harris, WHO spodziewa się, że do końca kwietnia zostanie ukończony proces oceny szczepionek chińskich firm Sinopharm i Sinovac, który może doprowadzić do wpisania ich na prowadzoną przez Organizację listę preparatów dopuszczonych do użycia w sytuacjach awaryjnych. Bez podawania dalszych szczegółów Harris zaznaczyła, że w tej sprawie WHO "potrzebuje więcej danych". Rzeczniczka po raz kolejny zaapelowała o większą solidarność w sprawie szczepionek i przekazywanie przez bogatsze kraje zbędnych daw

16:06

POLKSA
Wszystko jest zależne od sytuacji epidemicznej; w związku z tym twardego terminu w kwestii potencjalnego powrotu dzieci do szkół w tej chwili podawać nie możemy - podkreślił we wtorek rzecznik rządu Piotr Müller. 

Pytany na wtorkowej konferencji o powrót dzieci do szkół rzecznik rządu stwierdził, że każdy chciałby, aby jak najszybciej została uruchomiona stacjonarna nauka w szkołach. "Natomiast to wszystko jest zależne od sytuacji epidemicznej. W związku z tym twardego terminu w zakresie potencjalnego powrotu do szkół w tej chwili podawać nie możemy" - powiedział Müller. 

"Bez względu na to, jak późno się poprawi sytuacja lub jak szybko się poprawi sytuacja chcemy, aby dzieci na możliwie długi termin wróciły do szkół. Natomiast tej gwarancji w tej chwili dać nie możemy, bo to zależy zarówno od kwestii epidemicznych związanych ze wzrostem liczby zachorowań, z obłożeniem miejsc w szpitalach, wykorzystaniem respiratorów, ale również od tego, jak duże będzie zainteresowanie programem szczepień" - zaznaczył rzecznik rządu. We wtorek rano wiceszef resortu edukacji i nauki Dariusz Piontkowski pytany w Radiu Zet, czy możliwa jest nauka zdalna w szkołach do końca roku odparł: "Mamy nadzieję, że tak nie będzie, że uczniowie jednak wrócą do szkół, być może jeszcze w kwietniu, jeżeli to będzie możliwe ze względu na epidemię, a najpóźniej w maju i czerwcu".

Pod koniec marca minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek podtrzymał swoją wypowiedź, że stopniowy powrót uczniów do nauki stacjonarnej jest możliwy w kwietniu. Jednocześnie wskazał, że zależy to od tego, czy wszyscy będą przestrzegać obostrzeń i uda się powstrzymać trzecią falę epidemii.

14:49

Briefing prasowy wojewody małopolskiego Łukasza Kmity o aktualnej sytuacji epidemicznej w Małopolsce



12:49


Konferencja prasowa ministra Michała Dworczyka, rzecznika prasowego rządu Piotra Müllera oraz p.o. prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Filipa Nowaka.

11:16

MAŁOPOLSKA
W porannej rozmowie na antenie Radia Kraków gościł dzisiaj wojewoda małopolski Łukasz Kmita. Głównym tematem była aktualna sytuacja epidemiczna w naszym województwie oraz działania, które na bieżąco podejmujemy w zakresie rozbudowy bazy łóżek dla pacjentów z COVID-19. 

- Pomiędzy dniem wczorajszym – pomiędzy godziną siódmą – a dniem dzisiejszym tylko w szpitalu tymczasowym EXPO liczba pacjentów wzrosła o 24, ze 104 wczoraj: dzisiaj na godzinę siódmą było 128, a więc ponad 20-procentowy wzrost zajętości łóżek w szpitalu EXPO – mówił wojewoda Łukasz Kmita. - Na to byliśmy przygotowani. Ta praca została wykonana przez lekarzy, przez personel, przez pana dyrektora Mudynę, przez pana prezesa Asztabskiego. Generalnie widzimy i tego się obawiamy, że te dwa, trzy najbliższe dni to będzie taka fala szczytu nowych hospitalizacji. W Małopolsce na dzisiaj mamy dostępnych łóżek ponad 534 na drugim poziomie. Ruch karetek się odbywa płynnie, to są dane dokładnie sprzed chwili; kilkanaście wolnych respiratorów. Od godz. 9.00 rozpoczynamy pracę i rozmowy z kolejnymi placówkami, aby wytypować dodatkowe miejsca respiratorowe – tłumaczył wojewoda. 

III fala epidemii wirusa SARS-CoV-2 ma nieco inny charakter i dynamikę niż poprzednia fala. Większa liczba pacjentów wymaga leczenia w szpitalu, a gwałtowniejszy przebieg samej choroby dotyka osoby w każdym wieku. - To jest swoisty wyróżnik III fali, że tu stany są bardzo ciężkie. Jeszcze wczoraj rozmawiałem z moim pełnomocnikiem do spraw intensywnej terapii panem doktorem Serednickim, który mówi o tym, że coraz młodsi pacjenci trafiają właśnie do szpitala w stanie ciężkim. Stąd apel do nas wszystkich: niezależnie, czy jesteśmy trochę młodsi czy trochę starsi – uważajmy na siebie, stosujmy zasadę DDM – apelował Łukasz Kmita. 

Rozmawiano także o punktach szczepień masowych, które powstają na terenie naszego województwa. Duża rolę w tym zakresie odgrywają jednostki samorządu terytorialnego i to im szczególnie podziękował wojewoda Łukasz Kmita: - Samorządowcy są bardzo odpowiedzialni w czasie epidemii. Dziękuję im za świetną współpracę. Jest świetna współpraca z dyrektorami szpitali i samorządowcami. Oni wiedzą, że sprawne szczepienia spowodują powrót do normalności. W Małopolsce, która żyła z turystyki, będą dobre informacje. Każdy chce pojechać do Krynicy, Zakopanego, Szczawnicy, żeby cieszyć się górami. Receptą na to są szczepienia. Dziękuję samorządowcom za zgłoszenie punktów. 

11:08

POLSKA
W oczekiwaniu na podanie szczepionki należy stosować się do podstawowych zasad, takich jak dystans, dezynfekcja, maseczka. Bardzo ważne jest także przychodzenie na umówioną godzinę – przypominają lekarze zrzeszeni w Porozumieniu Pracodawców Ochrony Zdrowia. 

Lekarze PPOZ w przesłanym we wtorek komunikacie przypominają o obowiązku przestrzegania reżimu sanitarnego w punktach szczepień. "W oczekiwaniu na podanie preparatu należy stosować się do podstawowych zasad: dystans, dezynfekcja, maseczka. Bardzo ważne jest także przychodzenie na wcześniej umówioną godzinę, co pozwoli na uniknięcie niebezpiecznego kumulowania się w poczekalniach" – mówi prezes PPOZ Bożena Janicka. 

Dodaje, że pojawiają się sygnały o rozluźnieniu panującym w niektórych punktach szczepień. "Pacjenci uważają, że w tym miejscu są bezpieczni. A jest to bardzo złudne. Można się zarazić także przed podaniem szczepionki, która nie zdąży nas ochronić" – podkreśla Janicka. PPOZ przypomina, że przede wszystkim ważna jest punktualność i nieprzychodzenie znacznie przed czasem wyznaczonym na szczepienie. 

Najlepiej pojawić się kilkanaście minut wcześniej i poczekać aż do gabinetu poprosi nas lekarz. Osoby zgłaszające się na szczepienia powinny przestrzegać obowiązku zasłaniania maseczką nie tylko ust, ale również nosa. Należy zachować dystans co najmniej 1,5 m oraz dezynfekować ręce przed wejściem do punktu szczepień. Ręce koniecznie trzeba umyć również po powrocie do domu (ciepłą wodą, przez co najmniej pół minuty).

10:35

POWIAT LIMANOWSKI
Liczba zakażonych: 14
Liczba zakażonych na 10 tys. mieszkańców: 1,06 
Liczba przypadków śmiertelnych: 0
Liczba osób objętych kwarantanną 491
Liczba wykonanych testów: 270
Liczba testów z wynikiem pozytywnym: 18 

10:34

MAŁOPOLSKA

Liczba nowych zakażeń: 663
Liczba przypadków śmiertelnych: 2:
- choroby współistniejące wraz z COVID-19: 1
- wyłącznie z powodu COVID: 1
Liczba osób na kwarantannie: 34095
Liczba wykonanych testów: 4448
- w tym z wynikiem pozytywnym: 721

10:32
POLSKA
Mamy 8 245 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: 
- mazowieckiego (1792), 
- śląskiego (1228), 
- wielkopolskiego (731), 
- małopolskiego (663), 
- dolnośląskiego (591), 
- pomorskiego (573), 
- łódzkiego (497), 
- kujawsko-pomorskiego (368), 
- podkarpackiego (334), 
- zachodniopomorskiego (274), 
- lubelskiego (239), 
- opolskiego (209), 
- świętokrzyskiego (209), 
- lubuskiego (205), 
- warmińsko-mazurskiego (125), 
- podlaskiego (92). 
115 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.
Z powodu #COVID19 zmarło 28 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 32 osoby.
Liczba zakażonych koronawirusem 2 456 709/ 55 065 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W związku z korektami wprowadzanymi na bieżąco przez laboratoria w systemie EWP, globalna liczba zakażeń i zgonów od początku pandemii może nie być sumą kolejnych dziennych zakażeń lub zgonów. 
08:52

Program promocji szczepień wreszcie powinien zostać uruchomiony, bo go nie widać. Niski stopień rejestracji wśród 60-latków może wynikać z lęku przed szczepionką firmy AstraZeneca – ocenił w rozmowie z PAP były główny inspektor sanitarny Andrzej Trybusz.

W czwartek rano szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk informował w RMF FM, że jest otwarta rejestracja dla osób powyżej 60 lat, ale ta rejestracja zwolniła, dlatego rząd zdecydował się uruchomić zapisy osób między 40. a 60. rokiem życia, które zgłosiły gotowość do szczepienia w styczniu. Na późniejszej konferencji prasowej Dworczyk przyznał, że z powodu usterki systemu część osób w wieku 40-59 lat zarejestrowała się na kwietniowe terminy szczepień, a – jak podkreślał – te osoby miały mieć terminy w maju.

Były główny inspektor sanitarny dr n. med. Andrzej Trybusz ocenił w rozmowie z PAP, że nie należy przeceniać znaczenia czwartkowych problemów z rejestracją do szczepień osób w wieku 40-59 lat. "Nie podnosiłbym tego do rangi problemu, który zwiastuje katastrofę w programie szczepień populacyjnych" – zaznaczył.

Podkreślił, że z sytuacji z czwartku należy koniecznie wyciągnąć wnioski tak, by nie powtórzyła ona się przy zwiększającej się liczbie szczepień populacyjnych. "Opinii publicznej należało się jasne, zrozumiałe wytłumaczenie na temat tego, co się stało, że ta rejestracja tak się potoczyła. Natomiast pozytywne jest to, że okazało się, iż młodsze roczniki chcą się szczepić" – zaznaczył ekspert.

"Zastanowienie budzi niski stopień rejestracji wśród najmłodszych seniorów, czyli 60-latków. Podejrzewam, że jest to spowodowane tym, że jest to grupa szczepiona przede wszystkim preparatem firmy AstraZeneca i lękiem przed tą szczepionką" – ocenił.

"Program promocji szczepień wreszcie powinien zostać uruchomiony, bo jego naprawdę zupełnie nie widać" – zaznaczył Trybusz. Dodał, że w Narodowym Programie Szczepień jest rozdział poświęcony edukacji i promocji szczepień. "Miały być przeróżne inicjatywy. Powiem szczerze – nie widzę ich. Aż prosi się o to, by wykorzystać te przewidziane w programie przedsięwzięcia m.in. do tłumaczenia społeczeństwu, że szczepionka AstraZeneca jest w pełni skuteczna i bezpieczna" – zaznaczył.

Podkreślił do tej pory na świecie podano ponad 0,6 mld szczepionek przeciwko COVID-19. "Szczepionka zapewnia odporność, ale nie zapewnia nieśmiertelności. W Europie mamy kilka milionów osób zaszczepionych, wśród których znalazły się takie, które potem zmarły na zawał, z powodu udaru czy złamały sobie nogę, ale nie stało się to z powodu szczepionki" – zaznaczył

"Nie można koincydencji zjawisk brać za zjawiska przyczynowo-skutkowe. To jest po prostu korelacja czasowa. To, że ktoś się zaszczepił jakąkolwiek szczepionką i za dwa, trzy dni złamał sobie nogę, to znaczy, że doszło do odwapnienia kości" – powiedział.

"Bezkrytyczne przekazywanie opinii publicznej, że ktoś się zaszczepił i po pięciu dniach ta osoba zmarła, jest wysoce nieodpowiedzialne. Oczywiście każdy przypadek musi i jest badany, ale w żadnym stopniu nie upoważnia do takich sformułowań i nie ma na to żadnych dowodów. Przy obecnej skali szczepień nie dzieje się nic negatywnego w stanie zdrowia społeczeństwa, co można by wiązać ze szczepieniami" – podkreślił Trybusz.

Były szef GIS zaznaczył, że należy odróżniać odczyn poszczepienny od niepożądanego odczynu poszczepiennego. "Odczyn poszczepienny to normalna, fizjologiczna reakcja organizmu na szczepionkę. To może być ból w miejscu szczepienia, lekki obrzęk, przejściowy wzrost temperatury ciała, przemijające dreszcze, bóle stawowo-mięśniowe, ale to są dolegliwości trwające dwa, trzy dni i one samoistnie ustępują" – opisał.

Zaznaczył że pojawienie się np. wysokiej gorączki trwającej cztery do pięciu dni można zakwalifikować jako niepożądany odczyn poszczepienny (NOP).

"Jako NOP określamy zaburzenia w stanie zdrowia pozostające w związku czasowym ze szczepieniem. Ból ręki po szczepieniu to nie jest zaburzenie w stanie zdrowia, ale przedłużająca się gorączka czy wstrząs anafilaktyczny już tak" – wyjaśnił ekspert.

"Jak popatrzymy na liczbę przeprowadzonych w Polsce szczepień i liczbę NOP-ów, to mieszczą się one w średniej. Ponad 6,6 mln podanych szczepionek i niecałe 5,7 tys. NOP-ów. To jest poniżej tego, co spotykamy w przypadku innych szczepień" – zaznaczył Trybusz.(PAP)


08:19

W ciągu ostatniej doby trafiło do polskich szpitali ponad 800 nowych pacjentów zakażonych COVID-19 - powiedział we wtorek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. To jest efekt poprzednich, bardzo dużych, dziennych ilości zachorowań; ten tydzień także nie będzie łatwy - dodał.
Wiceszef resortu zdrowia mówił w Programie Pierwszym Polskiego Radia o aktualnej sytuacji związanej z epidemią koronawirusa. Kraska powiedział, że okres świąteczny był dość specyficznym okresem jeśli chodzi o testowanie.

"Widzimy, że tych zleceń jest zdecydowanie mniej niż w poprzednich dniach. Także i te wyniki, które otrzymaliśmy w czasie świąt tak bardzo optymistyczne - należy do nich podchodzić jednak z wielką ostrożnością - musimy poczekać na kolejne dni - środa, czwartek, piątek - będą tymi dniami, które pokażą, w jakim momencie epidemii w tej chwili jesteśmy" - podkreślił Kraska.

Według informacji podanych przez resort zdrowia, w sobotę w Polsce zdiagnozowano 28 073 nowe przypadki zakażenia koronawirusem. Zmarło 571 osób. W niedzielę było 22 947 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Zmarły 204 osób. Natomiast w poniedziałek resort informował o 9 902 nowych przypadkach i 64 zmarłych osobach.

Kraska mówił też o liczbie pacjentów hospitalizowanych w czasie świąt. "Wczoraj, w ciągu ostatniej doby trafiło ponad 800 nowych pacjentów zakażonych COVID-19; to niestety nie napawa optymizmem, ale to jest efekt tych poprzednich bardzo dużych, dziennych ilości zachorowań. W tej chwili widzimy efekt w postaci osób, które trafią do polskich szpitali" - zaznaczył.

W jego ocenie ten tydzień także nie będzie łatwy, biorąc pod uwagę liczbę hospitalizacji.

Kraska poinformował, że zapewne w tym tygodniu szef KPRM Michał Dworczyk przedstawi "jeszcze raz dokładny program szczepień." Zachęcał do zgłaszania się do szczepień szczególnie osoby 60+. Mówił, że w kolejnych tygodniach do Polski trafią zdecydowanie większe transporty szczepionek, niż wcześniej.

"Myślę, że te szczepienia populacyjne, na którym nam najbardziej zależy, szczególnie w maju, kiedy być może z powodu ilości szczepionek uwolnimy praktycznie wszystkie te tzw. roczniki - wszyscy będą mogli się szczepić. Nastąpi to bardzo szybko" - zapewniał.

udostępnij
Komentarze (0)
Masz do nas sprawę? Skontaktuj sie z nami mailowo kontakt@limanowa.in